 |
I co? też chcę wierzyć w miłość, w coś co da mi szansę
Pokaże sens by dalej prowadzić tą walkę
Widzę tragedię, gdy wiara w Boga zabiera życie
Ludziom co zamiast niego znaleźli religię
To list z ziemi jak Twaina, bo chcę to spisać
Łez atramentem namaluję swój obraz Guernica
Tak pragnę życia, tak pragnę ufać, poradzić sobie
Tak pragnę żyć, by wrzasku metropolis nie słuchać
Znaleźć harmonię, by świat był częścią mnie
Bez systemu, bez potwora, który zjada moje serce
Wciąż chcę wierzyć w te ideały
Wciąż wierzyć, że jest sens tej naszej pracy
Że tak naprawdę ziemia jest tylko przelotnym momentem
Krótkim przystankiem do stacji - wieczne szczęście
Otwieram oczy i niestety wciąż jestem tutaj
I tylko marzyć może mi się świat tonący w uczuciach
|
|
 |
I niech kropla szczerości zmyje wszystkie brudy..
|
|
 |
Ludzie Cię zranią albo Ty będziesz ich ranił
|
|
 |
Czuję jakbym miał skrzydła, unoszę się nad miastem.
Mnie nie zamkniesz w klatce świadomości,
Nie mów, że nie potrafię, chociaż zawsze ktoś wątpi.
Ponad chmurami, tu gdzie ziemi nie widać,
A pragnienia z marzeniami tworzą latający dywan.
|
|
 |
czasem jak na Ciebie patrze to nie wiem czy Ci pierdolnąć czy Cię przytulić .
|
|
 |
Jak każdy z nas mam los we własnych rękach,
Co by się nie działo dzieciaku weź nie pękaj.
I zapamiętaj co by się nie działo,
Zawsze będzie mało, zawsze będzie brakowało.
Pytasz co u mnie? Trochę się pozmieniało,
Swoje rozjebane życie powoli układam w całość.
Idę do przodu Ten Styl mówi za mnie,
Ty też bądź dobrej myśli a wszystko się ogarnie.
|
|
 |
Wiem. tamten czas minął już bezpowrotnie.
|
|
 |
mam taki dzień, gdy chodzę po domu a po policzkach lecą mi łzy.
gdy gadam do ścian - bo nikogo nie ma. gdy widok ludzi przyprawia mnie o mdłości,
a rozmowa z kimkowliek jest wykluczona. gdy jestem w stanie siedzieć cały dzień
przed telewizorem trzymając w ręce zimną już herbatę malinową.
gdy smarując chleb spoglądam na nóż i nadgarstek i wydaje mi się ,
że lepiej wyglądałby cały we krwi. gdy mam ochotę pierdolnąć
sobie kulkę w łeb - zniknąć. tak, dziś jest jeden z tych dziwnych dni.
|
|
 |
mam taki dzień, gdy chodzę po domu a po policzkach lecą mi łzy.
gdy gadam do ścian - bo nikogo nie ma. gdy widok ludzi przyprawia mnie o mdłości,
a rozmowa z kimkowliek jest wykluczona. gdy jestem w stanie siedzieć cały dzień
przed telewizorem trzymając w ręce zimną już herbatę malinową.
gdy smarując chleb spoglądam na nóż i nadgarstek i wydaje mi się ,
że lepiej wyglądałby cały we krwi. gdy mam ochotę pierdolnąć
sobie kulkę w łeb - zniknąć. tak, dziś jest jeden z tych dziwnych dni.
|
|
 |
Mamy czas, aby marzyć, aby żyć, aby kochać, aby śnić tu
Mamy czas, dzisiaj idziemy przez piekło, jutro rajem może być tu
Mamy czas, posmakować zmarnowanych szans, nie ma co się kryć tu
Mamy czas, nie spinaj się za bardzo, siostro, bratku
|
|
|
|