 |
|
Zwykła codzienność choć uciekam mnie dogania
|
|
 |
|
Bo życie to sztuka wyborów.
|
|
 |
|
decyzje podjęte dziś wpływają na nasze jutro
|
|
 |
|
fałsz masz na twarzy wypisany.
|
|
 |
|
wiesz kim chcę być w przyszłości ?
wiesz gdzie chcę wtedy mieszkać?
wiesz z kim ?
czy wiesz chociaż jaki jest mój ulubiony kolor ? nie znasz podstaw, proszę nie mów, że znasz mnie na wylot.
|
|
 |
|
Topiąc smutki w alkoholu uważaj, by nie utopić w nim własnego życia skarbie.
|
|
 |
|
nie twój zapach kładzie się wieczorem na mojej poduszce .
|
|
 |
|
opisując Cię dwoma słowami kiedyś powiedziałabym jesteś fajny. dziś nazwę Cię jedynie dwudziestoletnim bachorem .
|
|
 |
|
dotrzymałam tylu obietnic. dotrzymałam i czy dobrze na tym wyszłam? nadeszła pora, żeby zacząć je łamać. jedną po drugiej. jak szaleć, to szaleć.
|
|
 |
|
fatalna iluzja, gówniana fatamorgana .
|
|
 |
|
to samotność nauczyła mnie bycia zimną i obojętną na każdy jego uśmiech, każde spojrzenie, każde słowo
|
|
 |
|
pijemy tam litrami drinki z red bullem, szampanem veuve clicquot i chichoczemy do siebie bo mamy te upajającą świadomość, że jesteśmy niewątpliwie najseksowniejszą parą w całym barze
|
|
|
|