 |
|
Czasami rano wstaję z łóżka pełna życia,podekscytowana, radosna, a czasami nie chce mi się wstawać... Czasami zaraz po przebudzeniu spędzam dwie godziny przed lustrem i pięć w łazience, a czasami spojrzę tylko raz, sprawdzając, czy jestem czysta. Czasami cały wieczór szykuję ubrania dopasowując te lepsze do najlepszych, a czasami wkładam to, co pierwsze nawinie mi się pod rękę. Czasami... A wiesz od czego to zależy? Od tego, czy Cię akurat w danym dniu mam zobaczyć.
|
|
 |
|
hej!- rzekłam od dawno nie widzianego ukochanego. A on nie odpowiedział, ugodziło mnie to, lecz zarazem naładowało mnie złością. - wiesz, ile to "hej" kosztowało mnie wysiłku? A ty mnie olewasz!!- krzyknęłam za nim. chłopak odwrócił się i rzekł: - ty nie wyobrażasz sobie ile mnie kosztowało, nie odpowiedzieć ci.
|
|
 |
|
"-Patrz, jakie to dziwne. Teraz stoimy obok siebie, rozmawiamy, smiejemy się...A za jakiś czas może mnie zabraknąć, a Ty będziesz odwiedzać mnie na cmentarzu... -A kto powiedział, że będę Cię odwiedzać?Ja będę leżeć obok."
|
|
 |
|
`Bo mój własny Anioł Stróż nie chce ze mną chodzić juz.
|
|
 |
|
"Jak tancerka w pozytywce, budzę zachwyt, a jednak tańczę sama..."
|
|
 |
|
`bo tęskniła za kimś kogo prawie nie znała.
|
|
 |
|
wytrzymam . echh. musze :( .
|
|
 |
|
- Nie rozmyślasz czasami o tym, o ile prostsze byłoby twoje życie, gdybyś się we mnie nie zakochała? - Może i prostsze, lecz co by to było za życie? - Dla mnie żadne - powiedział cicho.
|
|
 |
|
`łzy płynęły, a ja szeptałam: 'przepraszam, że tu jestem'.
|
|
 |
|
To koniec dziewczynko , twojemu kenowi wyczerpały się baterie nie możesz się już z nim bawić. -To czemu tamta barbie może?
|
|
 |
|
- nie rozumiem tylko jednego. placzesz przez niego, a wciaz go chcesz! - wiesz, to się chyba nazywa miłość.
|
|
|
|