 |
|
wszystko to co nas łączyło tak po prostu umiera bez żadnych powodów, umieramy my chociaż nadal nie wiem dlaczego. tak bardzo nie chcę, abyśmy zniknęli i zapomnieli o tym co było, a jak jest. | endoftime.
|
|
 |
|
chyba Ci się maniery królewskie z kurewskimi pomyliły, mała.
|
|
 |
|
czuję w sobie zimno łamiącego się serca.
|
|
 |
|
to boli, lecz to obowiązek stać obok i wytrwać.
|
|
 |
|
więc spleć palce z moimi, uśmiechnij się i zaprowadź gdzieś, gdzie nie będzie nas dla nikogo. | endoftime.
|
|
 |
|
tylko proszę nie mów mi po raz kolejny, że to nie miało sensu, że nie powinno się wydarzyć, że nas i tych uczuć nigdy nie było, a to wszystko było jednym, wielkim błędem, który każde z nas popełniło po raz ostatni. | endoftime.
|
|
 |
|
tylko dla muzyki, ja nadal tutaj trwam i żyję chociaż nie mam po co. | endoftime.
|
|
 |
|
bez Ciebie zaczynam dusić się powietrzem.
|
|
 |
|
poczuć Twój uśmiech na moich ustach, Twoją dłoń a w niej moją, Twoje tętno bijące w rytm naszych serc, i Twoje serce uderzające tylko dla mnie. | endoftime.
|
|
 |
|
a w nocy siedząc w ciemnym pokoju, kalkuluję wszystkie 'za' i 'przeciw', wymyślam różne wyjścia z tej sytuacji. pomimo tego, nie widzę żadnego wyjścia, może istnieje ale nie chcę go widzieć, może chcę tylko dalej w to brnąć. tak z własnej woli, bo nie mogę tak po prostu zrezygnować z czegoś co daje mi tyle szczęścia. | endoftime.
|
|
 |
|
I proszę Boga nigdy więcej niech nie pozwoli na to by ktoś trafił w moje serce...
|
|
 |
|
Czasami mamy gorsza, czasami lepsze dni. Ale nie chcę nic kończyć. Ty mnie znasz, wiesz, że lubie gdy mnie pszytulasz, całujesz po karku, bawisz się włosami. Wiesz za co możesz oberwać a za co Cię ukocham. Bądżmy razem, zobaczmy dokąd nas to zaprowadzi...
|
|
|
|