 |
|
ja tak mniej więcej do końca życia jakoś nie mam ochoty Cię oglądać.
|
|
 |
|
palę ogromne ilości papierosów. taka zasłona dymna, która pozornie odgradza od świata.
|
|
 |
|
I chuj, już się nie martwię. Nie obchodzi mnie jak mnie nazwiesz.
|
|
 |
|
wstaję o piętnastej, o szóstej kładę spać się
|
|
 |
|
wyjście na prostą, osobno
|
|
 |
|
narkotyki, kurwy i chyba to jest nasz świat.
|
|
 |
|
Mieliśmy być poważni. Tak pięknie to wygląda tylko w wyobraźni.
|
|
 |
|
kurwa, dziś zostawiasz mnie po raz ostatni
|
|
 |
|
Garściami brać albo łyżeczką
|
|
 |
|
idę ciągle, bo mam kurwa jeden bardzo ważny powód
|
|
 |
|
a gdyby tak byłoby zaufanie między nami
|
|
 |
|
by przeżyć trzeba w to uwierzyć
|
|
|
|