głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika robin1

Wiem  że nie jesteś ze mnie dumny. Byłbyś  gdybym w szczeniacki sposób nie porzuciła swojej jedynej pasji. Mógłbyś mówić o dumie  gdybym dostawała same piątki z przedmiotów  które mi najgorzej idą. Chwaliłbyś mnie  gdybym choć raz spróbowała zagrać na perkusji. W zamian za to twierdzisz  że jestem leniwa i nie potrafię cieszyć się życiem. A najgorsze w tym wszystkim jest to  że masz rację.   believe.me

believe.me dodano: 10 kwietnia 2012

Wiem, że nie jesteś ze mnie dumny. Byłbyś, gdybym w szczeniacki sposób nie porzuciła swojej jedynej pasji. Mógłbyś mówić o dumie, gdybym dostawała same piątki z przedmiotów, które mi najgorzej idą. Chwaliłbyś mnie, gdybym choć raz spróbowała zagrać na perkusji. W zamian za to twierdzisz, że jestem leniwa i nie potrafię cieszyć się życiem. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że masz rację. / believe.me

Idę do kuchni po coś do jedzenia  a wracam z kakaem.   believe.me

believe.me dodano: 10 kwietnia 2012

Idę do kuchni po coś do jedzenia, a wracam z kakaem. / believe.me

Jesteśmy młodzi. Nie zastanawiamy się. Robimy głupoty. Ranimy. Nie zapominamy.

niecalkiemludzka dodano: 10 kwietnia 2012

Jesteśmy młodzi. Nie zastanawiamy się. Robimy głupoty. Ranimy. Nie zapominamy.

Widzisz  jak powoli staczam się w dół  próbując chwycić się jakiejkolwiek gałązki wystającej ze skały. Stoisz u samej góry  szyderczo śmiejąc się  coraz głębiej pochylając głowę  aby zobaczyć moją śmierć. Czekasz  aż spadnę w otchłań. Przez łzy wypowiadam Twoje imię. Nagle budzę się zalana potem. W żałości sięgam po telefon wybierając Twój numer. Dwa sygnały i odbierasz:   halo?   proszę Cię  nigdy nie pozwól mi odejść  kochaj mnie.   believe.me

believe.me dodano: 9 kwietnia 2012

Widzisz, jak powoli staczam się w dół, próbując chwycić się jakiejkolwiek gałązki wystającej ze skały. Stoisz u samej góry, szyderczo śmiejąc się, coraz głębiej pochylając głowę, aby zobaczyć moją śmierć. Czekasz, aż spadnę w otchłań. Przez łzy wypowiadam Twoje imię. Nagle budzę się zalana potem. W żałości sięgam po telefon wybierając Twój numer. Dwa sygnały i odbierasz: - halo? - proszę Cię, nigdy nie pozwól mi odejść, kochaj mnie. / believe.me

A ja głupi wierzyłem  ufałem  że serce zniszczone  zgniecione i wypełnione po same brzegi wiotkich ścianek bólem nie będzie w stanie już pokochać.

przypadkowy dodano: 9 kwietnia 2012

A ja głupi wierzyłem, ufałem, że serce zniszczone, zgniecione i wypełnione po same brzegi wiotkich ścianek bólem nie będzie w stanie już pokochać.

Jedno dobre cięcie i masz spokój  spróbuj  spróbuj  to proste.

niecalkiemludzka dodano: 8 kwietnia 2012

Jedno dobre cięcie i masz spokój, spróbuj, spróbuj, to proste.

  Pora wstawać   pomyślałam  kiedy na komórce zobaczyłam godzinę 10:20. Przetarłam zaspane jeszcze oczy i powoli zaczęłam schodzić z łóżka. Noga   prawa  lewa  nie chwila   szybko podwinęłam obydwie do siebie  wyciągam prawą nogę i kładę ją na podłogę. Idę do łazienki  robię poranną toaletę. Nalewam mleka do miski z płatkami  siadam po turecku na krześle  przy okazji przeglądając dzisiejszą prasę zostawioną przez mamę na kuchennym stole. Szybko myję naczynia po moim śniadaniu  patrzę na zegarek   11:11   dzwonek do drzwi. Otwieram niepewnie  widzę jedynie kilkanaście lub kilkadziesiąt czerwonych róż złożonych w bukiet. Zza nich wyłania się idealna sylwetka mojego faceta.   jednak wstawanie prawą nogą jest ważne   myślę całując Go na przywitanie.   believe.me

believe.me dodano: 8 kwietnia 2012

- Pora wstawać - pomyślałam, kiedy na komórce zobaczyłam godzinę 10:20. Przetarłam zaspane jeszcze oczy i powoli zaczęłam schodzić z łóżka. Noga - prawa, lewa, nie chwila - szybko podwinęłam obydwie do siebie, wyciągam prawą nogę i kładę ją na podłogę. Idę do łazienki, robię poranną toaletę. Nalewam mleka do miski z płatkami, siadam po turecku na krześle, przy okazji przeglądając dzisiejszą prasę zostawioną przez mamę na kuchennym stole. Szybko myję naczynia po moim śniadaniu, patrzę na zegarek - 11:11 - dzwonek do drzwi. Otwieram niepewnie, widzę jedynie kilkanaście lub kilkadziesiąt czerwonych róż złożonych w bukiet. Zza nich wyłania się idealna sylwetka mojego faceta. - jednak wstawanie prawą nogą jest ważne - myślę całując Go na przywitanie. / believe.me

Dla ludzi idealna para  dla nich idealny związek. On   wysoki  niebieskooki szatyn  ona brunetka o zielonych oczach. Świetnie się uzupełniali  mogli żartować przez cały dzień  po czym wieczorem przed pójściem spać kochać się jakby dzień  który właśnie się kończy  był jednym z najromantyczniejszych w ich życiu. Potrafili piec razem ciasto kosztując je o północy w świetle księżyca. Mieli zupełnie inne poglądy na świat  a te same pasje. Różne priorytety  lecz tą samą przyszłość. Przyszłość  którą chcieli spędzić razem.   believe.me

believe.me dodano: 8 kwietnia 2012

Dla ludzi idealna para, dla nich idealny związek. On - wysoki, niebieskooki szatyn, ona brunetka o zielonych oczach. Świetnie się uzupełniali, mogli żartować przez cały dzień, po czym wieczorem przed pójściem spać kochać się jakby dzień, który właśnie się kończy, był jednym z najromantyczniejszych w ich życiu. Potrafili piec razem ciasto kosztując je o północy w świetle księżyca. Mieli zupełnie inne poglądy na świat, a te same pasje. Różne priorytety, lecz tą samą przyszłość. Przyszłość, którą chcieli spędzić razem. / believe.me

Nie ma piłkarza bez woli zwycięstwa. Nie ma lekkoatlety  który nie chciałby pobić rekordu świata. Nie ma zawodowego rajdowcy  któremu nie zależy na jak najlepszym czasie. Tak samo   nie powinno być więc zwykłego człowieka  któremu można zarzucić brak zaangażowania  niechęć do nowych wyzwań i totalnej pogardy dla czyjejś pracy.  Nie powinno  to jednak idealne słowo.   believe.me

believe.me dodano: 7 kwietnia 2012

Nie ma piłkarza bez woli zwycięstwa. Nie ma lekkoatlety, który nie chciałby pobić rekordu świata. Nie ma zawodowego rajdowcy, któremu nie zależy na jak najlepszym czasie. Tak samo - nie powinno być więc zwykłego człowieka, któremu można zarzucić brak zaangażowania, niechęć do nowych wyzwań i totalnej pogardy dla czyjejś pracy. "Nie powinno" to jednak idealne słowo. / believe.me

Znowu czuję się nieprzychylnie  jakby ktoś rzucił mną o ścianę  skopał na leżąco  lub wyrzucił z domu w samym środku zimy. Siedzę późnym wieczorem przy oknie z łokciami wspartymi na parapecie  z bosymi stopami na zimnej podłodze. Mgła sunie subtelnie tuż nad ziemią  niemalże głaszcze jej powierzchnię. Nocą wszystko pływa  wszystko rozmywa się   blednie  a meble w ciemności tracą swoje kształty. Powstrzymuję łzy całą siłą woli  ale długo mi się to nie uda  nie potrafię dalej wmawiać sobie  że nie jesteś warta moich łez  to cieleśnie boli  ale muszę żyć dalej  przecież Ty nie wrócisz popatrzeć ze mną w niebo. Tytoń zaczyna szczypać mnie w serce i źrenice mi się rozszerzają w najwyższym stopniu  a ręce krwawią tak jak krwawi całe wnętrze. Skąd ta krew na dłoniach? Popatrz  świat ma mnie już dosyć. Wolałbym dzisiaj nie zasypiać. Czuję chłód gdzieś w okolicach serca. Ciągle mam Cię pod powiekami i już wiem  że to będzie męcząca noc.

przypadkowy dodano: 6 kwietnia 2012

Znowu czuję się nieprzychylnie, jakby ktoś rzucił mną o ścianę, skopał na leżąco, lub wyrzucił z domu w samym środku zimy. Siedzę późnym wieczorem przy oknie z łokciami wspartymi na parapecie, z bosymi stopami na zimnej podłodze. Mgła sunie subtelnie tuż nad ziemią, niemalże głaszcze jej powierzchnię. Nocą wszystko pływa, wszystko rozmywa się, blednie, a meble w ciemności tracą swoje kształty. Powstrzymuję łzy całą siłą woli, ale długo mi się to nie uda, nie potrafię dalej wmawiać sobie, że nie jesteś warta moich łez, to cieleśnie boli, ale muszę żyć dalej, przecież Ty nie wrócisz popatrzeć ze mną w niebo. Tytoń zaczyna szczypać mnie w serce i źrenice mi się rozszerzają w najwyższym stopniu, a ręce krwawią tak jak krwawi całe wnętrze. Skąd ta krew na dłoniach? Popatrz, świat ma mnie już dosyć. Wolałbym dzisiaj nie zasypiać. Czuję chłód gdzieś w okolicach serca. Ciągle mam Cię pod powiekami i już wiem, że to będzie męcząca noc.

Sami tak naprawdę się nie ogarniamy  a wymagamy od innych żeby nas rozumieli  akceptowali  to śmieszne.

niecalkiemludzka dodano: 6 kwietnia 2012

Sami tak naprawdę się nie ogarniamy, a wymagamy od innych żeby nas rozumieli, akceptowali, to śmieszne.

Zniknij z mojego życia nim zdążę wysuszyć włosy   rozplątać słuchawki i posłodzić kawę czterema łyżeczkami cukru.Zniknij nim wsadzę wszystkie naczynia do zmywarki i oddam ulubiony płaszcz do pralni. Odejdź gdy tylko zamkną się za mną drzwi od sypialni   tak po prostu wyjdź   niepostrzeżenie   nie oglądając się za siebie   tylko nie wracaj i nic mi nie mów   nie ostrzegaj mnie wcześniej bo jeszcze głupia będę próbowała Cię zatrzymać   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 6 kwietnia 2012

Zniknij z mojego życia nim zdążę wysuszyć włosy , rozplątać słuchawki i posłodzić kawę czterema łyżeczkami cukru.Zniknij nim wsadzę wszystkie naczynia do zmywarki i oddam ulubiony płaszcz do pralni. Odejdź gdy tylko zamkną się za mną drzwi od sypialni , tak po prostu wyjdź , niepostrzeżenie , nie oglądając się za siebie , tylko nie wracaj i nic mi nie mów , nie ostrzegaj mnie wcześniej bo jeszcze głupia będę próbowała Cię zatrzymać / nacpanaaa

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć