głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika robin1

Myślałam że dorosłam dopóki ktoś nie posypał przede mną kolejnej kreski.Myślałam że dorosłam dopóki znów nie obudziłam się w mieszkaniu kumpla kompletnie nie wiedząc jak się tam znalazłam.Myślałam że dorosłam dopóki nie zaspałam pierwszego dnia w nowej pracy.Nie to nie jest takie łatwe.Nie dorastamy z dnia na dzień nie dorastamy w dniu uzyskania pełnoletności.Moment otrzymania dowodu osobistego jest dopiero początkiem to tylko ścieżka w kierunku dorosłości długa i kręta.Mamy po osiemnaście  dziewiętnaście   dwadzieścia lat ale nie jesteśmy dorośli   wciąż zdarza nam się zachowywać jak dzieci.Popełniamy błędy potykamy się gubimy  dokonujemy złych wyborów podejmujemy złe decyzje.Stosunkowo często sobie nie radzimy.Potrzebujemy pomocy oparcia w rodzinie i bliskich.Działamy pod wpływem emocji dajemy się ponieść chwili.Wydaje nam się że możemy wszystko ale z czasem to mija jesteśmy młodzi zagubieni.Nie wiemy jak żyć.Chcemy być samodzielni ale czy potrafimy ?. nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 8 października 2012

Myślałam że dorosłam dopóki ktoś nie posypał przede mną kolejnej kreski.Myślałam że dorosłam dopóki znów nie obudziłam się w mieszkaniu kumpla kompletnie nie wiedząc jak się tam znalazłam.Myślałam że dorosłam dopóki nie zaspałam pierwszego dnia w nowej pracy.Nie,to nie jest takie łatwe.Nie dorastamy z dnia na dzień,nie dorastamy w dniu uzyskania pełnoletności.Moment otrzymania dowodu osobistego jest dopiero początkiem,to tylko ścieżka w kierunku dorosłości,długa i kręta.Mamy po osiemnaście, dziewiętnaście , dwadzieścia lat ale nie jesteśmy dorośli , wciąż zdarza nam się zachowywać jak dzieci.Popełniamy błędy,potykamy się,gubimy, dokonujemy złych wyborów,podejmujemy złe decyzje.Stosunkowo często sobie nie radzimy.Potrzebujemy pomocy,oparcia w rodzinie i bliskich.Działamy pod wpływem emocji,dajemy się ponieść chwili.Wydaje nam się że możemy wszystko ale z czasem to mija,jesteśmy młodzi,zagubieni.Nie wiemy jak żyć.Chcemy być samodzielni ale czy potrafimy ?./nacpanaaa

Boję się. Boję się  że gdy już będę tak cholernie szczęśliwa w Twoich ramionach  Ty powiesz  że to nie ma sensu. Boję się  że przez moją szkołę i treningi nie będziemy mieli dla siebie czasu i uznasz  że nie warto. Boję się  że gdy pójdziemy razem na imprezę i zobaczysz  że całuję się z innym  mimo  że nie jesteśmy parą  a wszystko i tak działo się pod wpływem alkoholu  przestaniesz się o mnie starać. Boję się  że jedno moje słowo  którego nie będę umiała zatrzymać dla siebie sprawi  że powiesz 'nie  to koniec'. Boję się. Boję się tak kurewsko  że cały czas czuję dziwne skrępowanie w klatce piersiowej. Obiecaj  że nigdy nie odejdziesz. Obiecaj  że będziesz się starał  że nie będziesz słuchał słów  które wypowiadam w złości. Proszę Cię  bądź przy mnie  niczego więcej nie pragnę...   believe.me

believe.me dodano: 8 października 2012

Boję się. Boję się, że gdy już będę tak cholernie szczęśliwa w Twoich ramionach, Ty powiesz, że to nie ma sensu. Boję się, że przez moją szkołę i treningi nie będziemy mieli dla siebie czasu i uznasz, że nie warto. Boję się, że gdy pójdziemy razem na imprezę i zobaczysz, że całuję się z innym, mimo, że nie jesteśmy parą, a wszystko i tak działo się pod wpływem alkoholu, przestaniesz się o mnie starać. Boję się, że jedno moje słowo, którego nie będę umiała zatrzymać dla siebie sprawi, że powiesz 'nie, to koniec'. Boję się. Boję się tak kurewsko, że cały czas czuję dziwne skrępowanie w klatce piersiowej. Obiecaj, że nigdy nie odejdziesz. Obiecaj, że będziesz się starał, że nie będziesz słuchał słów, które wypowiadam w złości. Proszę Cię, bądź przy mnie, niczego więcej nie pragnę... / believe.me

Pytasz czy kiedykolwiek się czegoś bałam ? To chyba oczywiste. Bałam się   bałam się stosunkowo często. Gdy byłam mała bałam się zostawać sama w domu  bałam się potworów z pod łóżka jak i tych z szafy. Bałam się niektórych kolegów mojego brata gdy wchodzili do mojego pokoju cali w tatuażach a ja mając siedem lat pisałam list do świętego mikołaja. Bałam się pająków   ich to w sumie nadal się boję. Pamiętam jak bałam się że jestem w ciąży  a okres jak na złość wciąż nie nadchodził. Bałam się testu po podstawówce   bałam się matury. Bałam się swojej pierwszej solówki . Do dziś odczuwam strach przed każdym wyjściem na scenę. Tak cholernie bałam się gdy któryś z moich ludzi brał udział w rajdach   bałam się o przyjaciela gdy dzień w dzień chodził na ustawki. I Wiesz myślę że ten strach jest potrzebny   do pewnego stopnia jest wyznacznikiem naszej egzystencji i jeśli tylko nas nie sparaliżuje to jest dobry pokazuje nam że żyjemy.   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 7 października 2012

Pytasz czy kiedykolwiek się czegoś bałam ? To chyba oczywiste. Bałam się , bałam się stosunkowo często. Gdy byłam mała bałam się zostawać sama w domu, bałam się potworów z pod łóżka jak i tych z szafy. Bałam się niektórych kolegów mojego brata gdy wchodzili do mojego pokoju cali w tatuażach a ja mając siedem lat pisałam list do świętego mikołaja. Bałam się pająków , ich to w sumie nadal się boję. Pamiętam jak bałam się że jestem w ciąży, a okres jak na złość wciąż nie nadchodził. Bałam się testu po podstawówce , bałam się matury. Bałam się swojej pierwszej solówki . Do dziś odczuwam strach przed każdym wyjściem na scenę. Tak cholernie bałam się gdy któryś z moich ludzi brał udział w rajdach , bałam się o przyjaciela gdy dzień w dzień chodził na ustawki. I Wiesz myślę że ten strach jest potrzebny , do pewnego stopnia jest wyznacznikiem naszej egzystencji i jeśli tylko nas nie sparaliżuje to jest dobry pokazuje nam że żyjemy. / nacpanaaa

   ! teksty nacpanaaa dodał komentarz: ;* ! do wpisu 7 października 2012
budzę się rano   niby wszystko jest takie jak przedtem. Wokoło te same ściany   ten sam budzik wciąż warczy tą samą  przeklętą melodie. Porozrzucane ubrania   kilka pustych butelek po whisky   gdzieś w kącie bielizna   gdzieś paczka fajek a na biurku niedopita kawa   lufka   jakieś bletki. Wstaję   wystawiam język w kierunku lekko ubrudzonego lustra   przechodzę długi korytarz   mijam kilka pokoi po czym wchodzę do kuchni. Nastawiam wodę   wyciągam szklankę   tylko jedną   czuję ukłucie w sercu   dochodzi do mnie co się stało. Nie ma Cię ... nie ma zapachu twoich perfum   nigdzie nie widzę też twojej bluzy  gdzie się podział twój uśmiech ?? Nie ma Cię   i chyba nigdy już tutaj nie będzie   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 7 października 2012

budzę się rano , niby wszystko jest takie jak przedtem. Wokoło te same ściany , ten sam budzik wciąż warczy tą samą ,przeklętą melodie. Porozrzucane ubrania , kilka pustych butelek po whisky , gdzieś w kącie bielizna , gdzieś paczka fajek a na biurku niedopita kawa , lufka , jakieś bletki. Wstaję , wystawiam język w kierunku lekko ubrudzonego lustra , przechodzę długi korytarz , mijam kilka pokoi po czym wchodzę do kuchni. Nastawiam wodę , wyciągam szklankę , tylko jedną , czuję ukłucie w sercu , dochodzi do mnie co się stało. Nie ma Cię ... nie ma zapachu twoich perfum , nigdzie nie widzę też twojej bluzy, gdzie się podział twój uśmiech ?? Nie ma Cię , i chyba nigdy już tutaj nie będzie / nacpanaaa

Tęsknimy choć nie mówimy o tym   bo przecież nie ma się czym chwalić. Myślami zbyt często wracamy do przeszłości w której się zatracamy. Próbujemy żyć na nowo ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. Nieraz już na starcie tracimy to co mamy. Boimy się ryzyka i nie ryzykujemy   chcemy walczyć ale nie do końca potrafimy. Jesteśmy silni choć tak często zbyt słabi. Niszczymy to co kochamy   kochamy to co niszczymy. Gubimy się   ciągle się gubimy   upadamy   przegrywamy   rozpadamy się wewnętrznie   płaczemy   śmiejemy i znów gubimy... Zdobywamy szczyty chwilę później je tracimy. Nie wiemy jak żyć   nie wiemy komu ufać i coraz częściej brakuje nam siły. Jednak mimo wszystko nie poddajemy się   nigdy tego nie zrobimy  nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 7 października 2012

Tęsknimy choć nie mówimy o tym , bo przecież nie ma się czym chwalić. Myślami zbyt często wracamy do przeszłości w której się zatracamy. Próbujemy żyć na nowo ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. Nieraz już na starcie tracimy to co mamy. Boimy się ryzyka i nie ryzykujemy , chcemy walczyć ale nie do końca potrafimy. Jesteśmy silni choć tak często zbyt słabi. Niszczymy to co kochamy , kochamy to co niszczymy. Gubimy się , ciągle się gubimy , upadamy , przegrywamy , rozpadamy się wewnętrznie , płaczemy , śmiejemy i znów gubimy... Zdobywamy szczyty chwilę później je tracimy. Nie wiemy jak żyć , nie wiemy komu ufać i coraz częściej brakuje nam siły. Jednak mimo wszystko nie poddajemy się , nigdy tego nie zrobimy/ nacpanaaa

nie ma we mnie nic niesamowitego mimo wszystko jednak dziękuję    teksty nacpanaaa dodał komentarz: nie ma we mnie nic niesamowitego mimo wszystko jednak dziękuję ;) do wpisu 7 października 2012
Ciekawa jestem czy zdołamy kiedyś minąć się na ulicy i spojrzeć sobie w oczy tak całkiem normalnie  bez żadnych uczuć   bez żadnego ukłucia w sercu  bez poczucia żalu czy też straty. Tak żeby przez myśl nie przeszła nam żadna wspólna chwila   żadne nawet najmniejsze wspomnienie. Czy zrobimy to tak naturalnie   by nie przypomnieć sobie żadnego nawet najkrótszego pocałunku   nie wspominając już o którejś z wspólnych nocy. Czy będziemy mogli bez żadnych podtekstów podać sobie ręce i spytać ' jak leci ? co u Ciebie ? ' Czy damy rady porozmawiać chwilę po czym wyminąć się i pójść każde w swoją stronę   by żyć dalej nie oglądając się za siebie. Czy damy radę najzwyczajniej w świecie zapomnieć o sobie ? Nie wiem   być może rzeczywiście kiedyś tak się stanie póki co nie widzę jednak na to najmniejszej opcji   póki co ja sama tego nie potrafię .   nacpanaaa

nacpanaaa dodano: 7 października 2012

Ciekawa jestem czy zdołamy kiedyś minąć się na ulicy i spojrzeć sobie w oczy tak całkiem normalnie, bez żadnych uczuć , bez żadnego ukłucia w sercu, bez poczucia żalu czy też straty. Tak żeby przez myśl nie przeszła nam żadna wspólna chwila , żadne nawet najmniejsze wspomnienie. Czy zrobimy to tak naturalnie , by nie przypomnieć sobie żadnego nawet najkrótszego pocałunku , nie wspominając już o którejś z wspólnych nocy. Czy będziemy mogli bez żadnych podtekstów podać sobie ręce i spytać ' jak leci ? co u Ciebie ? ' Czy damy rady porozmawiać chwilę po czym wyminąć się i pójść każde w swoją stronę , by żyć dalej nie oglądając się za siebie. Czy damy radę najzwyczajniej w świecie zapomnieć o sobie ? Nie wiem , być może rzeczywiście kiedyś tak się stanie póki co nie widzę jednak na to najmniejszej opcji , póki co ja sama tego nie potrafię . / nacpanaaa

 Tell me why all the best laid plans fall apart in your hands and my good intentions never end  the way I meant.

believe.me dodano: 7 października 2012

"Tell me why all the best laid plans fall apart in your hands and my good intentions never end, the way I meant."

A gdybyś mógł podejść do mnie i powiedzieć  że Ci zależy? Że żałujesz  że chcesz to zmienić  że chcesz spróbować. Wiesz ile by to zmieniło? Wiesz  że dałabym Ci szansę? Tak  nie wiesz  bo to wszystko skrywam w sobie. Sama siebie okłamuję wmawiając  że przecież dam sobie radę bez Ciebie. Że wcale nie muszę czuć Twojej obecności  że bez wiadomości od Ciebie da się przeżyć. To chyba gorsze niż sama świadomość  że tak nie jest. Źle  gorzej  najgorzej. Aż boję się  że może być coś dalej.   believe.me

believe.me dodano: 7 października 2012

A gdybyś mógł podejść do mnie i powiedzieć, że Ci zależy? Że żałujesz, że chcesz to zmienić, że chcesz spróbować. Wiesz ile by to zmieniło? Wiesz, że dałabym Ci szansę? Tak, nie wiesz, bo to wszystko skrywam w sobie. Sama siebie okłamuję wmawiając, że przecież dam sobie radę bez Ciebie. Że wcale nie muszę czuć Twojej obecności, że bez wiadomości od Ciebie da się przeżyć. To chyba gorsze niż sama świadomość, że tak nie jest. Źle, gorzej, najgorzej. Aż boję się, że może być coś dalej. / believe.me

Dopiero dziś  prawie 3 tygodnie po naszej ostatniej wspólnej nocy  wybuchłam płaczem. Dopiero dziś wyrzuciłam wszystko  co zbierało się we mnie przez te kilkanaście dni. Dopiero teraz… Udawałam  że nic mi nie jest  ale chyba jednak się myliłam. Chyba za bardzo uwierzyłam  że może być łatwo. Chyba na pewno trafiłam na niewłaściwą osobę w tym momencie. I gdy pomyślę ile to za sobą pociągnęło konsekwencji jest mi jeszcze bardziej źle. Dokładnie wtedy  kiedy myślę  że gorzej być nie może. Nie chcę nikomu o tym mówić. Nie chcę  żeby widzieli mnie w takim stanie. Nie chcę się narzucać  nie chcę marnych pocieszeń  nie dziś  nie teraz… Nie kiedy On odchodzi  nie kiedy uświadamiam sobie  że tylko jego ręce dają mi poczucie bezpieczeństwa. To tak kurewsko boli  bo wiem  że wszystko zjebaliśmy. Po raz kolejny.   believe.me

believe.me dodano: 5 października 2012

Dopiero dziś, prawie 3 tygodnie po naszej ostatniej wspólnej nocy, wybuchłam płaczem. Dopiero dziś wyrzuciłam wszystko, co zbierało się we mnie przez te kilkanaście dni. Dopiero teraz… Udawałam, że nic mi nie jest, ale chyba jednak się myliłam. Chyba za bardzo uwierzyłam, że może być łatwo. Chyba na pewno trafiłam na niewłaściwą osobę w tym momencie. I gdy pomyślę ile to za sobą pociągnęło konsekwencji jest mi jeszcze bardziej źle. Dokładnie wtedy, kiedy myślę, że gorzej być nie może. Nie chcę nikomu o tym mówić. Nie chcę, żeby widzieli mnie w takim stanie. Nie chcę się narzucać, nie chcę marnych pocieszeń, nie dziś, nie teraz… Nie kiedy On odchodzi, nie kiedy uświadamiam sobie, że tylko jego ręce dają mi poczucie bezpieczeństwa. To tak kurewsko boli, bo wiem, że wszystko zjebaliśmy. Po raz kolejny. / believe.me

Dziwne. W momencie  kiedy mogłam Cię mieć  mogłam Cię tulić  całować  pieścić – nie czułam nic. Żadnych pierdolonych motylków  niekontrolowanego szczęścia  radości  euforii. Nic  kompletnie nic. Nawet  gdy nasze usta się złączyły nie było żadnego wybuchu. Zero emocji. Czy to znaczy  że to nie Ty jesteś mi przeznaczony? Przecież tak mocno tęsknię  kiedy Cię nie ma w pobliżu. Wspominam każdą chwilę spędzoną razem  każdy dotyk  ruch. A kiedy to wszystko staje się rzeczywistością nie czuję nic. Co ze mną kurwa nie tak? Co z nami nie tak? Ja już nie mam sił…   believe.me

believe.me dodano: 5 października 2012

Dziwne. W momencie, kiedy mogłam Cię mieć, mogłam Cię tulić, całować, pieścić – nie czułam nic. Żadnych pierdolonych motylków, niekontrolowanego szczęścia, radości, euforii. Nic, kompletnie nic. Nawet, gdy nasze usta się złączyły nie było żadnego wybuchu. Zero emocji. Czy to znaczy, że to nie Ty jesteś mi przeznaczony? Przecież tak mocno tęsknię, kiedy Cię nie ma w pobliżu. Wspominam każdą chwilę spędzoną razem, każdy dotyk, ruch. A kiedy to wszystko staje się rzeczywistością nie czuję nic. Co ze mną kurwa nie tak? Co z nami nie tak? Ja już nie mam sił… / believe.me

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć