 |
|
Puszczam cię wolno. Zdając sobie sprawę z beznadziejności jaką popełniam. Uczyń swoje życie lepszym, a przede wszystkim wykorzystaj szansę, którą dostajesz od losu. Przecież mogliśmy spędzić wspólnie razem trzydzieści lat. Wierząc w przeznaczenie i jakieś inne głupie brednie. Pozwalam ci odejść. Świadomy tej beznadziejności. Ale przecież sama miłość to zdecydowanie za mało.
|
|
 |
|
Droga kobieto. Czasem będziesz zbyt kobieca, zbyt mądra, zbyt piękna, zbyt silna, zawsze zbyt „coś”. To sprawia, że mężczyzna czuje się mniej mężczyzną i Ty zaczniesz odczuwać pragnienie, aby być mniej kobietą. Największym błędem jaki możesz popełnić jest rozebranie Twojej korony z klejnotów, aby mężczyzna mógł włożyć mniej wysiłku w jej udźwignięcie. Gdy to się stanie, musisz zrozumieć, że to, czego potrzebujesz, to nie mniejsza korona, ale mężczyzna o szerszych dłoniach.
|
|
 |
|
W niespełnionej miłości najwspanialsze jest to, że tylko ona nigdy nie wygasa.
|
|
 |
|
Życie jest dla mężczyzny drogą, dla kobiet mapą - my myślimy zawsze kategoriami bocznych dróg, ścieżek, objazdów, oni gnają przed siebie pasem szybkiego ruchu.
|
|
 |
|
Człowiek potrzebuje kogoś, dla kogo będzie pracował, i nie mam tu na myśli osoby, która ci płaci, ale kogoś wyjątkowego, z kim można budować i dzielić przyszłość.
|
|
 |
|
Każdy z nas ma swoje dno. Pewnego dnia będziesz musiał komuś powiedzieć, jakie jest twoje. Jeśli tego nie zrobisz, prędzej czy później znajdziesz się w barze z drinkiem w dłoni.
|
|
 |
|
Chciałabym tylko zobaczyć, że jesteś obok, kiedy się rano obudzę, a wieczorem opowiedzieć Ci wszystko, co się stało w ciągu dnia, popatrzeć Ci w oczy i przytulić się do Ciebie.
|
|
 |
|
Zycie to wzburzona fala. Nie dryfuj na niej jak rozbitek. Naucz się po niej surfować.
|
|
 |
|
Usiądź. Wyraź jednym tchnieniem emocje.
|
|
 |
|
Chcielismy mieć wszystko-nie mamy nic.Nawet siebie.
|
|
 |
|
[cz26] -Niby tak.Też tak sobie to tłumaczyłem, zresztą jak pomyślałem że będąc ze mną zdradziła mnie, to uleciało ze mnie całe poczucie winy. Ale widzisz. Po roku się obudziła. I jedyne co pamiętała po przebudzeniu to jakiś rok naszego związku. Nie pamiętała wypadku, zdrady, tego że zerwaliśmy.
O ja pieprzę! Nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam.To jakiś obłęd.
-Wyszedłem wtedy zły od ciebie. Wiem. Nie powinienem się złościć na Ciebie, to nie twoja wina. Ale nie wiedziałem co robić. Po tym jak się obudziła opowiedziałem jej zdarzenia sprzed wypadku. Nie chciała uwierzyć, ale mnie to nie obchodziło. Zostawiłem ją . Po raz kolejny. Dzwoniła. Nie dawała mi spokoju. Później udała się do psychiatry. Niby jej przeszło. Tak myślałem. Aż do ostatniego telefonu. Strasznie się zdenerwowałem, nie na Ciebie, lecz na myśl że wszystko co z nią było związane zacznie się od nowa. Nie chciałem Cie stracić.-powiedział ciszej patrząc mi w oczy. Serce zabiło mi mocniej.Więc zależało mu na mnie. ...
|
|
 |
|
chciałam tylko uśmierzyć ból. Zapomniałam, że masz w sobie pełno soli.
|
|
|
|