 |
|
"Coś mam w środku spierdolone. Na amen."/// J.Podsiadło
|
|
 |
|
Chciałam umrzeć a nie umiałam nawet zasnąć...
|
|
 |
|
To dotkliwe uczucie, że nie istnieję, a nikt inny nie potrafi mi pomóc...
|
|
 |
|
Pozwól mi nie mówić nic i tylko patrzeć...
|
|
 |
|
a dzisiaj radość przywiał mi wiatr, przez okno się wdarł, wraz z zapachem lata.
|
|
 |
|
Rekonwalescencja to bieg w pojedynkę. Długi, wyczerpujący i cholernie samotny. Trzeba przeżyć rok wszystkiego by zregenerować straty...
|
|
 |
|
Życie nie jest czarne, ani białe. Nie jest nawet szare. Jest karmazynowe, błękitne i ecrue
|
|
 |
|
To jest gra, mówią, że człowiek albo ma do niej smykałkę, albo nie. Ja jestem trochę ofermowata.
|
|
 |
|
"Najtrudniej jest przeżyć następne pięć minut. Życie – to jest następne pięć minut. A jednak robimy wszystko, żeby o tym nie myśleć. Plany, nadzieje, lęki – dotyczą przyszłych tygodni, miesięcy, lat, a nawet dziesięcioleci. W nich wyłącznie żyjemy, czyli nie żyjemy, ale wyobrażamy sobie życie. Ze strachu przed następnymi pięcioma minutami? Czy z nudów? Bo następne pięć minut prawie zawsze jest bardzo nieefektowne. Najczęściej trzeba coś przełożyć z miejsca na miejsce, a potem z powrotem na to samo miejsce, wstać, usiąść, zareagować. A jednak nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia. (Chyba że wyobraźnia jest życiem. W takim razie odwołuję wszystko). Taka jest prawda"
|
|
 |
|
Jej czerwone oczy wydobywają z siebie łzy, które spływają po policzkach. Jedna, druga, setna, tysięczna.. Nie widać uśmiechu, gdzie zniknął ? "Wyjebało.." - zapewne pomyśli. Wsłuchuje sie w bicie serca, tak delikatnie, prawie nie wyczuwalnie bije. Co się z nią dzieje ? "Umieram..." - pomyśli. Jej dłonie, jej całe ciało, jakieś takie zimne, inne. Co to znaczy? "Brak dotyku miłości.." - stwierdzi. Wzrok błagający o pomoc, usta nie potrafiące wydusić z siebie jednego słowa, cała ta istota wygląda.. strasznie, nie żywo, co tu się stało..? "Się zjebało" - zapłacze.. / podobnodziwka
|
|
 |
|
Trzeba przeżyć rok wszystkiego żeby zacząć od początku. Rok. Tyle wystarczy by zregenerować wymęczoną duszę i rozpadające się człowieczeństwo, stłumić emocję, oswoić się ze stratą...
|
|
 |
|
"Rekonwalescencja nie jest sportem zespołowym. Zrobiłaby to, gdyby mogła. To bieg w pojedynkę. Długi, wyczerpujący… i samotny jak cholera."
|
|
|
|