 |
upadłam, choć wcale upadku nie czułam. miałam tylko w sobie tą dziwną pustkę. widzisz do czego mnie doprowadziłeś. miałeś być podporą i oparciem, a tymczasem jako pierwszy popchnąłeś mnie gdy stałam na krawędzi. a chyba nie tak miała wyglądać ta miłość. no nic, nieważne. wszystko przecież jest nieważne. zaskakujące tylko jak to jedno "nieważne" może wpłynąć na człowieka. będąc tam, na dnie, ciągle sobie to nieważne powtarzałam. nie kochał mnie - nieważne. ale mi go brakuje - nieważne. szkoda tego pięknie spędzonego czasu - nieważne. ale żeby przez taką głupotę, przez taką małą kłótnię - nieważne. i tak w kółko, cały czas tylko nieważne. od świtu do nocy. aż zostało mi to jako nawyk. nawyk, dzięki któremu się podniosłam. i nawyk, którego nigdy się nie wyrzekłam. różnica polega tylko na tym, że nie wypowiadam już tego głośno. po prostu wzdycham. o, zdziwił by się czasem człowiek, ile takie wzdychanie może znaczyć. / niechcechciec
|
|
 |
mówiliśmy, że zaczniemy żyć od jutra, że od jutra zaczniemy realizować wszystkie nasze pragnienia i cele, jednocześnie cały czas z tym zwlekając, aż w końcu jutro samo do nas przyszło. tylko, że teraz zdaje się być na to wszystko za późno. / niechcechciec
|
|
 |
Na dworze dzisiaj czuć chłód
Taki jak od ciebie często czuć
Na trawie nie ma szronu, ale w sercu jest lód
|
|
 |
pierdole. mam dosc. kolejny raz walcząc o szczęście upadłam pod jego ciężarem. każdy krok liczy się z kolejnym upadkiem, kolana zdarte, twarz mokra od łez. mam dość, upadam, umieram, gnije. znowu. / podobnodziwka
|
|
 |
Widać po siwych włosach tęsknotę za młodością
A serce, które kocha jest dręczone samotnością
Zmęczone nawet mocno ubolewaniem nad losem
Co odezwie się znów swoim charakterystycznym głosem
|
|
 |
"Płacę za błędy i powiedz co z tego? Kim bym był dziś nie popełniając ani jednego.
Dwa lata temu byłem pełen życia
Potem było kilka razy kiedy chciałem szczerze zdychać"
|
|
 |
moglibyśmy być szczęśliwi dziś i jutro
mogliśmy, ale już na to za późno
za dużo słów i za dużo kłamstw
i nie będzie nas, przegraliśmy nasze dni
nie rozumiesz dziś, ja nie rozumiałam wtedy,
że nic nie dzieje się bez przyczyny, niestety.
|
|
 |
Nie mam nadziei już,
nie wiem co to znaczy ból
i jak kiedyś nie płaczę już,
raczej pół litra na smutki.
A mój organizm raczej nie stroni od wódki.
Mają rację, że mój charakter jest trudny
|
|
 |
"Poczują moje serce, moją miłość i nienawiść
Jest parę osób, które najchętniej bym zabił ,"
|
|
 |
" Tęsknię bo ja wiem jak z Tobą jest
Czuć Twój zapach skóry
W sercu ogień w oczach chmury. "
|
|
|
|