 |
|
Nasze życie wiruje, jak kule w bębnie totolotka.
Na razie z fartem, Twoja szczęśliwa ręka.
Gdy rzucasz kośćmi, wypada siódemka.
|
|
 |
|
I możesz mi wierzyć - tęsknię po ludzku tylko do Ciebie
|
|
 |
|
Jakoś tu głucho i pusto, i nic nie pachnie jak Ty
|
|
 |
|
Czasami jest tak, że po prostu nie umiecie z siebie zrezygnować. Nieważne ile czasu mija, ile przeszliście, ile razy mówiliście, że powrotów nie będzie-zawsze tworzycie to od nowa. Może minąć kilka lat, a Wy mijając się na ulicy zrozumiecie, że i tak za długo kazaliście czekać drugiej stronie i tym razem zaczniecie naprawdę
|
|
 |
|
próbujesz zwrócić na siebie moją uwagę, ale wybacz - nie mam czasu odwracać się i spoglądać na takie ścierwo jak Ty
|
|
 |
|
I z tak zwanych znajomych wypłynie najgorsze ścierwo
Pierdol dwulicowców, fałszywi koledzy
Cieszą ryj jak Cię widzą, po czym wbiją nóż w plecy
|
|
 |
|
Jebać bzdury, tłumaczyć się przed nikim nie muszę idę przez życie ze środkowym palcem uniesionym ku górze !
|
|
 |
|
poznajcie mnie zakamarki swojej kruchej psychiki, jestem głosem , który powtarza Ci , że jesteś nikim
|
|
 |
|
Wrzucam luz, bo na chuj mam sie spinać, jebać to nie mój klimat ich życiorys to kpina, bo to nie jest moja wina, że w życiu im nie wyszlo, jebać falsz, jebać kłamstwo !
|
|
 |
|
I chuj mnie obchodzi, jak tym gardzą na wylot, przyjdzie czas, pokażę dziwkom, jak bardzo się mylą
|
|
 |
|
Chuj na to kladę, bo i tak dam radę, z lojalnym składem wszyscy tu damy rade
|
|
 |
|
srodkowy palec ziomuś wciac dedykuje wrogom. !
|
|
|
|