 |
|
między tym co w tobie i we mnie, są błędy, których analizy nigdy nie będziemy pewni i życiowe dewizy, schizy, sentymenty, sprawiają że momenty odrzucają swe błędy.
|
|
 |
|
I też czasem tęsknisz i patrzysz w gwiazdy. wasz wzrok krzyżuje się gdzieś wśród galaktyk,
|
|
 |
|
Niektórym może wydać się straszne, to jak taka grzeczna i dobra uczennica mogła upaść tak nisko. Ale oni jeszcze nie wiedzą, że zamierzam sprawdzić, jak to jest być jeszcze niżej.
|
|
 |
|
Chodź, zatańczymy dla Nas ten ostatni raz.
Tu na zgliszczach świata, Piękna, noc uniesie Nas do gwiazd
i zamalujemy wszechświat Nasz bez używania farb,
akompaniamentem tętna rytmu serca nagich prawd.
|
|
 |
|
Nic tak nie krzywdzi jak przypadkowe słowa, dające nadzieję
|
|
 |
|
żyjemy z dnia na dzień, dzień w dzień coraz bardziej
|
|
 |
|
mamy miłość, ale nienawiść zawsze trzyma ją za rękę.
mamy siebie ale nie wiem czy mamy coś więcej
|
|
 |
|
znowu szystko wraca. znowu.
|
|
 |
|
Kiedy tęsknię, zamykam powieki i jesteś.
|
|
 |
|
czuję się tak jakbym nigdy nie istniał i nic sie nie stało a ty nigdy nie przyszłaś, więc pij za wolność i wyjście na prostą osobno, bo razem nam sie zjebał światopogląd !
|
|
 |
|
ciągle do przodu, a z tyłu gdzieś przegrani
ja idę w parze z marzeniami.
|
|
 |
|
i nie łudź się, że to miłość przecież wiesz, że to sex
|
|
|
|