 |
|
zaistnieć w Twoim życiu,na nowo.
|
|
 |
|
Możesz na mnie liczyć,mimo tego co było. Wciąż chcę,żeby na Twojej twarzy gościł uśmiech. Nadal nie pozwoliłabym Cię komukolwiek skrzywdzić,a jeden Twój telefon sprawiłby,że za pięć minut stałabym obok Ciebie. Mimo tego co się wydarzyło między nami,nie da się zapomnieć o wszystkich tych cudownych chwilach,w których uszczęśliwialiśmy się wzajemnie,robiąc z najgorszego dnia jeden z tych najlepszych. Może i już nie mamy ze sobą takiego kontaktu jak wcześniej,ale znamy się jak nikt inny,i jesteśmy tu dla siebie,i mamy tą pewność,że zawsze staniemy za sobą murem. Wiem,że nie zaprzeczysz i mam świadomość tego,że zawsze będę miała w Tobie oparcie,nieważne jak było źle./shoocky
|
|
 |
|
są dni o których nie zapomnę.
|
|
 |
|
''wiem,że ból ma więcej imion niż jedno i musisz go oswoić,kiedy zostajesz sam.''
|
|
 |
|
''nie wiedzą,że ja wiem jak to jest nie mieć szczęścia.''
|
|
 |
|
''moje życie jest zbieraniem gówna do kupy.''
|
|
 |
|
na każdym kroku widzę Twoją piękną twarz.
|
|
 |
|
kochaj mnie chociaż dziś.
|
|
 |
|
Pamiętam, kiedyś za każdym razem kładłam się spać z nadzieją na to, że już się nie obudzę. Nie chciałam umrzeć, chciałam się nie obudzić, po prostu. Nie otwierać już nigdy oczu i nie patrzeć na to wszystko. Nie byłam w stanie myśleć wtedy o niczym innym. Cały czas chciałam się już nie obudzić, pragnęłam tego, tak, że czasem nie otwierałam oczu nawet, gdy już nie spałam. Wyobrażałam sobie tę piękną scenę i uśmiechałam się do siebie. Chciałabym widzieć tylko oczami wyobraźni, nie wiedzieć jak wyglądam, jakie dziś jest niebo, jaki kształt ma Słońce. Chciałabym, po prostu, nie wiedzieć dlaczego nie potrafię być szczęśliwa, nawet jeśli znalazłam to swoje szczęście. Pamiętam każdy taki wieczór i każdy poranek, gdy nie byłam nawet w stanie się oszukiwać. Po prostu otwierałam oczy i zaczynałam znów się nienawidzić i nienawidzić swojego szczęścia, za to, że nie potrafię go poczuć. Zaczynałam wtedy nienawidzić swojego życia, za to, że nie umiałam żyć po przebudzeniu. /black-lips
|
|
 |
|
dusisz się jakby brakowało tlenu? nie, tlenu masz pod dostatkiem, brakuje ci miłości. / notte.
|
|
 |
|
opowiem ci, jak każdego wieczoru zaciskałam zęby z bólu. opowiem, jak serce rozdzierało mi się na miliony małych kawałków, a ja nie mogłam nic z tym zrobić. przecież sama się na to pisałam, przecież ustaliliśmy, że nigdy nie będziemy dla siebie. przecież nigdy nie będziemy mogli powiedzieć my, bo nas nigdy nie było i nigdy nie będzie. każdego wieczoru cierpiałam na własne życzenie, ale gdybym oprzytomniała w odpowiednim momencie nie wiedziałabym jak to jest, kiedy człowiek tak cholernie uzależnia się od drugiej osoby. nie wiedziałabym jaki ból może sprawić jej nagłe odejście i całkowity brak kontaktu. dziękuję, że pokazałeś mi jak to jest skrzywdzić człowieka. przysięgam, ja nigdy nie popełnię takiego błędu. / notte.
|
|
|
|