głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika realistycznie

  cudownie jest budzić się ze świadomością   że z dnia na dzień będzie tylko lepiej.   ciamciaa

onajestkurwa dodano: 18 listopada 2011

, cudownie jest budzić się ze świadomością , że z dnia na dzień będzie tylko lepiej. / ciamciaa

przedstawiasz się po imieniu  a zwykła z ciebie suka.

onajestkurwa dodano: 18 listopada 2011

przedstawiasz się po imieniu, a zwykła z ciebie suka.
Autor cytatu: pierdolonadama

Weź tak dalikatnie łapnij mnie za rąckę...a później...całuśnij  ale wiesss...tak słodziutko całuśnij..tak jak tylko ty całuśnisz...♥

dosiax3 dodano: 18 listopada 2011

Weź tak dalikatnie łapnij mnie za rąckę...a później...całuśnij, ale wiesss...tak słodziutko całuśnij..tak jak tylko ty całuśnisz...♥

napłakałam się dość   teraz idę przez życie z uśmiechem na Twarzy .

ciesteczko dodano: 18 listopada 2011

napłakałam się dość , teraz idę przez życie z uśmiechem na Twarzy .

Rzesz kurva  jeszcze Cię nie zamknęli?! Łamiesz wszelkie normy...wyglądu  inteligencji...moje serce też łamiesz... .

dosiax3 dodano: 18 listopada 2011

Rzesz kurva, jeszcze Cię nie zamknęli?! Łamiesz wszelkie normy...wyglądu, inteligencji...moje serce też łamiesz...-.-

Tak na chwilę  daj mi jeszcze zerknąć w Twoje oczy  później...możesz iść...♥

dosiax3 dodano: 18 listopada 2011

Tak na chwilę, daj mi jeszcze zerknąć w Twoje oczy, później...możesz iść...♥

z ciemności wyjawiłam Twój wzrok .

ciesteczko dodano: 18 listopada 2011

z ciemności wyjawiłam Twój wzrok .

z czasem człowieka którego znasz od dzieciństwa nie potrafisz poznać .

ciesteczko dodano: 18 listopada 2011

z czasem człowieka którego znasz od dzieciństwa nie potrafisz poznać .

z czasem coraz lepiej .

ciesteczko dodano: 18 listopada 2011

z czasem coraz lepiej .

nienawidzę  kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek  a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

abstracion dodano: 18 listopada 2011

nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

http:  www.formspring.me abstrakcyjnie

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona  podbiegła do niego.   nie  nie  nie.   zaczęła krzyczeć  szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby.   jesteś i będziesz. tak  tak  tak.   wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste  tępe spojrzenie  utwierdzające ją w fakcie  że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak  oddany do schroniska.   bądź. nie rób mi tego.   błagała osuwając się z niemocy na nogach.   byłem. przepraszam  że byłem.   wypowiedział  napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc  że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym  gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka  zaczęła strzepywać opiłki porcelany  które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją  że uda jej się dotrzeć do serca  uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć