 |
|
Każdy z nas ma taką historię od której pęka serce./ he.is.my.hope
|
|
 |
|
"Nie mów nic, milcz nie chcę Cię słyszeć. Nie możesz nawet za to dać mi w policzek. Nie widzę Cię, nie chce Cie widzieć, odejdź! Spal moje zdjęcia jak ja wszystko po drodze. Wydostał się ogień, już nie płonie w sercu. Gniew we mnie jest... tu dokładnie w tym miejscu. Przez Ciebie kurwa tylko i wyłącznie... Właśnie dziś ostatecznie to zakończę. Spal moje zdjęcia, ja Twoje spaliłem dawno. Wspomnienia... to wciąga jak pierdolone bagno. Wcale nie byłaś mnie warta... uwierz. Dziś jak na Ciebie patrze to mam to w dupie. Wiesz są rzeczy ważniejsze niż chwila... Jeżeli ja nie dorosłem, Ty się nie urodziłaś. Słyszysz? Nie karz mi żebym krzyknął zaraz... Jesteś tego pewna? Spierdalaj! "
|
|
 |
|
"Dziś tańczę w ciemnościach jak ona i czuję, że życie wyzywa na solo.
Dziś słyszę te syrenie głosy... Nie zwiedzie mnie nigdy już więcej ich śpiew.
Tonąc zobaczę już tylko ich włosy... One kiedyś tu wrócą, a ja już nie."
|
|
 |
|
"A ona była ładna i miała ciemne włosy,
i śniła mi się w nocy, nosz kurwa jego... mać! "
|
|
 |
|
"Nie bądź suką jak inne... Takie zwykle się krzywdzi...
Potem trudno się wyprzeć, że... w sumie wszystkie to dziwki."
|
|
 |
|
Cz.2 Do dziś pamiętam Twój wzrok i śmiech, kiedy zobaczyłeś mnie w czerwonej sukience, w wielkiej czapce mikołaja, całą obwiązaną czerwoną kokardą z wielką rózgą w ręku, która miała być karą za poprzedni rok. Czasem mi wstyd, gdy wspomnę sobie co robiłam i jak bardzo się wygłupiałam żeby tylko na Twojej twarzy pojawił się uśmiech, ale potem trochę mi ten wstyd mija, bo zrobiłabym o wiele więcej żebyś nie przestawał się śmiać:) Żałuję, że w tym roku nie uchronisz mnie przez zjedzeniem worka słodyczy i nie uściskasz życząc wesołych świąt. Nie musiałabyś nawet tego życzyć, bo byłyby wesołe będąc z Tobą. Szkoda, że Cię nie będzie. Możesz być jednak pewny, że gdy ujrzysz pierwszą gwiazdkę na niebie, pomyślę o Tobie, życząc Ci wszystkiego, co najpiękniejsze. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Smutne będą te święta bez Ciebie, tak naprawdę moje pierwsze. Chyba trochę się ich boję i nie dopuszczam ich magii do siebie. Zresztą w ogóle jej nie czuję i może lepiej, bo tak będzie łatwiej je przeżyć. Owszem doceniam fakt, że przy stole zasiądę ze swoimi najbliższymi i wiem, że należy się z tego cieszyć, bo nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień, a co dopiero rok, ale czasem trudno się cieszyć, gdy brakuje osoby, która jest równie ważna jak pozostałe. Pamiętam poprzednie święta i choć nie wiedziałam wtedy na czym stoję, bo sprawa między nami była niejasna to jednak wspominam je z uśmiechem na twarzy. Te wspólne zimowe wieczory, pierwszy śnieg, zapach mandarynek w powietrzu, które tak uwielbiamy i ciche śmiechy, które są dowodem, że było nam ze sobą dobrze. Ciepła herbata, gruby koc, Twoje ramiona.
|
|
 |
|
Cz.4 Chcę żebyś był szczęśliwy, a jednocześnie czekam, że wszystko to co budujesz teraz – rozsypie się i zatęsknisz za mną. Nie każę Ci pisać, a jednocześnie czekam, że zbuntujesz się i to zrobisz. Mówię, że nigdy więcej Ci nie zaufam, a w środku czuję, że wciąż byłabym na to gotowa. Nie zrozum mnie żle, podjąłeś decyzję i szanuję to. Nigdy nie zrobiłabym niczego na przekór Tobie, nie zaszkodziła Ci, nie namieszała w życiu, bo to znaczyłoby że nigdy mi na Tobie nie zależało, a przecież prawda jest inna. Po prostu nie potrafię jeszcze cieszyć się z tego, że jesteś szczęśliwy beze mnie – z kimś innym i przestać na Ciebie czekać. Nie wiem czy nadejdzie dzień , kiedy powiem , że dobrze się stało, nie wiem. Teraz jeszcze tego nie potrafię, zbyt mocno za Tobą tęsknię. Przepraszam. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.3 Boję się, że pewne diametralne zmiany, które w każdej chwili mogą zajść w Twoim życiu sprawią, że choć będę żyła – to w środku będę już kompletnie pusta, że już nigdy nie będę potrafiła pokochać kogoś innego, że Ty zawsze będziesz tym najważniejszym. Nie wiem jak to wszystko wytłumaczyć, nie rozumiem swojego myślenia, nie radzę sobie ze sprzecznością moich uczuć.
|
|
 |
|
Cz.2 Potrzebuję kogoś, kto będzie przy mnie, a ja będę mogła być przy nim. Naprawdę staram się nie stać w miejscu ze swoim życiem, choćby ze względu na to, ze boję się przegapić coś dość istotnego i ze względu na fakt, że prawdopodobnie Ty już nigdy więcej nie pojawisz się w moim życiu jako człowiek, który będzie mnie kochał. Widzisz, nie jestem już tą samą bezradną dziewczyną, którą poznawałeś ponad dwa lata temu, ani nawet tą, z której po raz kolejny definitywnie zrezygnowałeś pół roku temu. Przez ten czas nauczyłam się, że czasem trzeba żyć, kiedy w ogóle się nie chcę, że pomimo strachu trzeba iść naprzód i że łzy nie sprawią, że dostanie się to, czego się chcę. Kiedyś byłam pewna, że umrę gdy przyjdzie mi żyć bez Ciebie, dziś jednak wydaje mi się, że cokolwiek się jeszcze nie stanie przeżyje to, wytrzymam. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż się boję, czego mogę się jeszcze dowiedzieć.
|
|
|
|