 |
|
czuję się jakbym był chory. bezsenność odbiera oddech jak założony na głowę foliowy worek.
|
|
 |
|
nie pytaj, co zrobimy, bo nie wiem. może coś się wydarzy. na razie żyjemy.
|
|
 |
|
największe szczęście, które mi dajesz, to szczęście, że cie nie kocham. wolność.
|
|
 |
|
pozostało mi tylko poczucie bezsensu trwania wśród żywych. i ból za tamtym wszystkim i przez to wszystko. teraz będzie bolało nieustannie.
|
|
 |
|
nieswój, ale się oswoję. nie pierwszy raz. tylko że różne te razy.
|
|
 |
|
"Już cztery razy przestałam Cię kochać i zaczęłam na nowo."
|
|
 |
|
- ... i pocałowałem ją i przynajmniej na chwilę ten pocałunek mnie odmienił i przynajmniej na chwilę ona i ja byliśmy zakochani.
- A potem to spierdoliłeś?
- No.
|
|
 |
|
Myślę o niej. Myślę o niej, chociaż nie chcę o
niej myśleć. Myślę o niej, bo nie potrafię jej
zapomnieć, bo ciągle jeszcze do niej wracam. Jest
jedyna. Nie potrafię zapomnieć tego, co było i już nie wróci. Nie potrafię sobie poradzić z tym, że jej nie ma nie ma nie ma, nie potrafię sobie poradzić z tym, że to ja się jej pozbyłem. Byłem z nią. Kochałem ją. Pozbyłem się jej. Myślę o niej, mimo że nie chcę o niej myśleć.
|
|
 |
|
Zawsze tak ze mną było. Daj mi coś dobrego, a zniszczę to. Kochaj mnie, a zniszczę ciebie. Nigdy nie czułem, żebym na coś w życiu zasłużył. Nigdy nie czułem, żebym był wart chorej przestrzeni, którą zajmuję. To poczucie naznaczyło wszystko, co kiedykolwiek zrobiłem, widziałem i z czym miałem do czynienia.
|
|
 |
|
Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać.
|
|
 |
|
"Zbyt dumny, zawzięty... Gdyby nie rady rozumnych, trafiłby prędzej do trumny, niż na twoje kolumny. Zbyt długo bez grosza... to psuje jak nadmiar, filozofia robi się radykalna. Nie miej mu za złe rozdarcia. Uwierz w jego serce zbyt dobre. Gdy naprawdę Ci zależy słowa potrafią być zbyt ostre. Zbyt pyszny by wybrać drogi zbyt proste. Wyciągnął wnioski i nie położył, chuja-wbił mocniej."
|
|
|
|