 |
|
trzeba zapomnieć o tym co mam w planach a to co było niechaj idzie w piach, błogosławione tu i teraz i zaraz, bez opamiętania, w sercach wali alarm
|
|
 |
|
a ja czuję, że w moim środku nie ma normalnego serca, to jakiś obcy podrób, rozdrapywany zardzewiałym widelcem. nigdy nie miałem zawału, ale to jest gorsze.
|
|
 |
|
Odchodząc pierwszy raz ode mnie zostawiłeś sporo lęku i tęsknoty.Wiesz, od tamtego czasu bez względu na to czy byłeś obecny w moim życiu czy nie, uczucia te mnie nie opuszczały.Rzekłabym chyba, że wypełniały mnie całą.Tak rzadko byłam radosna i szczęśliwa,bo wciąż nie byłam pewna Twoich uczuć i tego,że przy mnie na zawsze zostaniesz. Cholera, zbyt często dopuszczałeś do tego żebym była tak okropnie smutna i tak mocno musiała tęsknić.Ta tęsknota tak często mnie paliła, niszczyła,bo nie była tęsknotą przez Ciebie odwzajemnioną.Nie czułam, że za mną tęsknisz. Zastanawiam się, jak długo dałabym radę to jeszcze znieść i przeraża mnie myśl,że może tak będzie wiecznie.Tylko,że teraz czuję się w tej swojej tęsknocie mniej samotna, niż wtedy,gdy byłeś przy mnie, bo nie ma gorszej tęsknoty od tej nieodwzajemnionej.To nigdy nie była miłość, przynajmniej nie z Twojej strony.Na co więc komuś taka miłość, skoro do tego prowadzi, skoro można się tak czuć choćby przez krótką chwilę./ he.is.my.hope
|
|
 |
|
najwyższa pora przeżyć czyściec. nie zaznaczyłaś, że cie tu nie będzie. ani głosu twego też nie.
niczym bóg, co niby był, a teraz go niby nie ma.
|
|
 |
|
Jeszcze nie tak dawno ból wydawał mi się normą,przyzwyczaiłam się do niego tak samo jak do tego, że często znikałeś i raniłeś, odsuwając mnie od siebie. Kiedyś byłam pewna,że zniosę wszystko, każde cierpienie,byle tylko byłbyś choć trochę i choć czasami obecny w moim życiu, ale teraz widzę, ze więcej już nie zniosłabym. Nie,jeśli to miałyby być tylko momenty,chwile kiedy byłbyś ze mną i dla mnie to nie jestem już w stanie więcej przecierpieć.Jeszcze kilka miesięcy temu byłam na to gotowa, ale jest już właśnie o te kilka miesięcy za późno,za daleko.Może dobrze,że to wszystko się już skończyło, bo to i tak nie było życie.Z każdą próbą zatrzymania Ciebie, traciłam coraz bardziej siebie. Tęsknię za Tobą, ale nigdy więcej nie dopuszczę do tego żebyś Ty,albo inny mężczyzna tak mnie znowu traktował. Nie pozwolę już na żadne układy,nawet jeśli będę mocno kochać. Nie pozwolę, bo dla mnie układ jest z założeniem '' jak nie wyjdzie''. Pieprzę takie coś. Teraz wszystko, albo nic./ he.is.my.hope
|
|
 |
|
Wiem, że jesteś sama, tak jak ja jestem sam. Trzymam w ręku telefon, numer doskonale znam. Numer sprzed lat, numer, który wiele słyszał, obietnice bez pokrycia, które pękły jak klisza.
|
|
 |
|
chciałbym tak rozpłynąć się w powietrzu, utonąć w próżni własnych myśli, przestać istnieć, zapomnieć jak się czuje, jak się boli
|
|
 |
|
ja, wybierając los mój, wybrałem szaleństwo
|
|
 |
|
warto było cię spotkać, aby się dowiedzieć, że istnieją takie oczy jak twoje.
|
|
 |
|
"Czasem ciemność pozwala nam zauważyć więcej I co więcej nieraz ukazuje jak bije nam serce."
|
|
|
|