 |
w tamten dzień nie miała pojęcia w jak krótkim czasie, on i wszystko co z nim związane może obciążyć jej psychikę. jak często będzie doszczętnie rozwalać sobie noce, i jak często będzie czuła łzy, wolno spływające po policzkach. | endoftime.
|
|
 |
dobrze wie, że nie jest w stanie zrobić już nic, coraz częściej nie daje rady wstawać z łóżka, bo wie, że ten dzień będzie kolejnym z serii 'serio, o nim nie pamiętam'. chociaż sięga dna to wciska się w to nadal, nie potrafi opanować łez i ogarnąć tego, że teraz nie ma już ich, tylko ona i on osobno, po prostu nie potrafi. | endoftime.
|
|
 |
wspominasz to co było, unosisz się w powietrzu. chciałbyś cofnąć czas, po to by dzisiaj nic nie czuć.
|
|
 |
- Ty chyba nigdy nie słyszysz słowa "nie". - Tylko z moich ust.
|
|
 |
A Ty tę koszulkę pod pachami specjalnie zmoczyłeś ?
|
|
 |
zatrzymaj mnie na wpół zdania, prowadź domysły, szarpnij swój mózg do działań.
|
|
 |
- Dziwka. - Ha ! Byłam nazywana gorzej. - Jak ? - Twoją dziewczyną.
|
|
 |
Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje.
|
|
 |
- Po Frugo rzyga się długo. - My jesteśmy młodzi, nam nic nie szkodzi.
|
|
 |
chciałabym uchwycić na zdjęciu, każdy moment, w którym śmialiśmy się i wygłupialiśmy razem.
|
|
 |
po raz kolejny gdy widzę spadającą gwiazdę, jedyną osobą w moich myślach jest on i to, czy też w tej chwili spojrzał w niebo i pomyślał właśnie o mnie. | endoftime.
|
|
 |
EJ U MNIE TO JUŻ CHYBA SERIO WSZYSTKIE TE GWIAZDY SPADŁY, BO ŻADNEJ JUŻ NIE WIDZĘ.
|
|
|
|