 |
|
zerwaliśmy, zobaczymy, czy jest dojrzały i będzie się zachowywał po tym normalnie . fajnie było
|
|
 |
|
nie chcę wmawiać Ci, jak idealnie do siebie pasujemy, jak idealnie współgrają splecione palce naszych dłoni, a usta ustawicznie tworzą tak spójną całość. nie chcę ograniczać Cię do wyłączności, i zabierać wszędzie ze sobą, czy nie widzieć świata, poza tym co Nas łączy. nie chcę nieustannie z Twoich ust słyszeć, jak bardzo jestem dla Ciebie ważna, jak do życia nie potrzebujesz już nikogo innego, jak bardzo mnie kochasz. nie chcę swojego istnienia streszczać Tobą, ani żyć wyłącznością tych uczuć. chcę choć raz w życiu poczuć to szczęście, mieć ten ostateczny powód by żyć, i trwale mieć dla kogo. choć raz w życiu doznać wzajemnego ciepła płynącego z dwóch serc, kiedy tylko w przytuleniu, klatka dotykałaby klatki, i czuć bezpieczeństwo, kiedy tylko moją już chłodną dłoń delikatnie ściska, nieco od niej większa. chcę zwyczajnie, choć raz czuć, że to, że żyję ma sens, że nigdy nie byłam na marne, a że już na zawsze, mam dla kogo oddychać. / Endoftime.
|
|
 |
|
Siadam, wyciągam szluga, biorę bucha za tych, którym już nie ufam. | stryczu
|
|
 |
|
Zdecyduj, co jesteś, a czego nie jesteś w stanie zrobić, traktuj przeszłość jak przeszłość, nie negując jej ani nie odrzucając. Naucz się wybaczać sobie i wybaczać innym. Nigdy nie mów, że jest na coś za późno.
|
|
 |
|
Więc nie odstaw tu czegoś, bo zniszczysz wszystkie plany,
wiesz, tylko przypominam, przecież wciąż sobie ufamy (...)
Dzięki Tobie skumałam, że ten brzydki świat jest piękny
i nie liczy się tutaj nic, tylko momenty.
|
|
 |
|
Chciałabym z Tobą pójść,
lecz nie umiem stawiać kroków.
nie pamiętam już jak mam czytać z Twoich oczu.
nie potrafię wypowiadać słów, i w milczeniu,
odgaduje co mógł znaczyć ruch Twoich źrenic.
|
|
 |
|
Obraz w głowie budujesz na domysłach i się nie domyślasz
, że prawda jest przykra.
|
|
 |
|
Mijam o mały włos zwątpienie, więc nie pierdol,
Że mam opanować złość, bo nie jest mi wszystko jedno
|
|
 |
|
Ziemia jest tylko przelotnym momentem,
krótkim przystankiem do stacji Wieczne Szczęście
|
|
 |
|
Ona jest piękna nadal . Ja nadal z nią nie gadam .
|
|
 |
|
Czego się boję? Boję się stracić ludzi, których kocham.
Boję się, że kolejny raz mi się to przydarzy.
Boję się samotności. Boję się kiedyś obudzić
i zdać sobie sprawę z tego, że nikogo już przy mnie nie ma.
|
|
 |
|
Więc nie pisz i nie dzwoń. Już nie rośnie tętno.
I wszystko mi jedno. Ty to, tylko przeszłość.
|
|
|
|