Mój dzień wygląda tak: Wstaję.. myślę o tobie. Hm. potem to też myślę o Tobie. A wieczorem to już głupieję. I śnisz mi się. A gdy znów musze rano wstać to żałuję ze jest dzień
Strzepała z siebie resztkę jego dotyku, wypluła ostatnie jego słowa, przydepnęła skrawek jego serca i odchodząc podniosła wysoko głowę, wierząc, że da sobie radę.
Wciąż kładę się do łóżka spoglądając na każdy szczegół i zastanawiam się co zrobiłam źle albo jak mogłam sie tak pomylić. I jak do cholery w tych przelotnych chwilach mogłam czuć się taka szczęśliwa?