 |
|
póki będę żyć, z każdym dniem kochać Cię będę bardziej.
|
|
 |
|
Najgorsze jest tęsknić za kimś, kogo widzisz codziennie
|
|
 |
|
'- Proszę Cię, nie psuj tego co jest pomiędzy nami. - Nie muszę, Ty już to zrobiłeś.
|
|
 |
|
I te głupie buziaczki w opisach,które mają wywołać we mnie zazdrość. Wiesz co u mnie wywołują ? - napad niekontrolowanego śmiechu
|
|
 |
|
Przechodzę obok Ciebie z uśmiechem na twarzy. Ot tak. Podoba mi się, że teraz Ty cierpisz.
|
|
 |
|
zrób coś dla mnie. zatęsknij za mną i dojdź do wniosku, że beze mnie jest Ci źle.
|
|
 |
|
jestem zazdrosna o ten papieros, który dotyka twoich ust
|
|
 |
|
uwielbiam jak patrzysz na mnie tym wrednym wzrokiem, wiedząc że jestem szczęśliwa bez ciebie
|
|
 |
|
wolałam kłamać, że jesteś mi obojętny. bo ludzie na których nam zależy, odchodzą najszybciej.
|
|
 |
|
rzuciłeś mnie na łóżko, skrupulatnie całując moją szyję. Twoje ręcę badały każdy centymetr mojego ciała, a Twój oddech przesiąkał do cna rozkoszą. właśnie wtedy zrozumiałam, że kochasz moje ciało. tylko je. że dusza czuje się ewidentnie pominięta. żałuję, że się nie myliłam. żałuję, że kiedy doszłam do owego wniosku i chciałam po prostu wstać i wyjść, Ty mi na to nie pozwoliłeś. i dokończyłeś miłość. miłość względem mojego ciała. wbrew mojej duszy.
|
|
 |
|
z własnej inicjatywy tracisz kogoś kto był dla Ciebie wszystkim. udając przed samą sobą, że sobie bez niego poradzisz - zrywasz bo nie jest dość dobry. właśnie wtedy zaczynasz się dusić, jakby ktoś jednym przecięciem odciął Ci dopływ tlenu. właśnie wtedy na klatkę piersiową spada Ci gigantyczny głaz, a Ty nie wychodzisz z pokoju, łudząc się, że po za nim jeszcze dogłębniej będzie do Ciebie dochodzić, że jego już nie ma.
|
|
 |
|
Czuję się tak jakbym stała w jednym miejscu, w bezruchu. Nic mnie nie cieszy, nic mnie nie martwi.
|
|
|
|