 |
|
W tym kraju pijesz, gdy się cieszysz, pijesz, gdy jesteś smutny. Ludzie zmienili miłość do życia w miłość do wódki. / Pezet
|
|
 |
|
Nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć. Pozostaje płacz nad niesprawiedliwością. Co z ludzką godnością ? Pytam. / O.S.T.R.
|
|
 |
|
lekroć w twoim życiu wydarzy się coś naprawdę istotnego – gdziekolwiek byś była – poszukaj najbliższego patyka i napisz na nim tę okoliczność i datę. Zbieraj patyki, dbaj o nie. Nie powinno być ich zbyt wiele. Co parę lat sortuj je, oddzielaj wydarzenia, które zachowują ważność, od tych, które ją tracą. Wiesz o co chodzi. Resztę wyrzuć. Kiedy się zestarzejesz, rozchorujesz albo będziesz pewna, że zostało ci mało czasu, zbierz wszystkie w wiązkę i spal ją. Dokonaj zaślubin patyków. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Mam czasem takie dni, kiedy chciałabym podejść i wyjebać Ci w gębę, ale zdarzają się czasem takie, gdy mam ochotę podbiec i się przytulić tak mocno, żebyś nie mógł się wyrwać z mego uścisku / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Jedyna miara szczęścia to promile.
|
|
 |
|
Rzucić, to wszystko i uciec. zacząć żyć od nowa. z nową etykietką. bez opinii, na starcie. bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. bez problemów, bez rutyny. bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. chcę uciec. ale nie mogę. dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. stąd, nie ma wyjścia. nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Bo czasem trzeba mieć cały świat w dupie i skupić się na chwili przyjemności.
|
|
 |
|
A dziś? nałożę stary porwany dres, nie zrobię nawet makijażu, wciągnę kaptur na łeb. W rękę słuchawki złapie i podłącze do telefonu, włączę odtwarzać pierwsza piosenka piha i druga i trzecia. Wyjdę z domu będę się błąkać bez celu między ulicami, rozmyślając co mogło być ale nie jest... / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Najpierw mnie opuszczasz, potem wracasz. Następnym razem mnie zostawiasz a potem przychodzisz. Kolejny już raz mnie zostawiasz i chcesz wrócić myśląc że będzie tak jak dawniej. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
niezdarnie, przejechała dłonią po ustach, rozmazując swoją szminkę. gwałtownie przeciągnęła paznokciami po swoich rajstopach, tworząc tym samym niechlujne oczka. poszarpała swoje włosy, burząc idealną fryzurę. ściągnęła swoje zmysłowe szpilki i założyła stare wełniane skarpetki. dopasowaną, małą czarną zamieniła na rozciągnięty sweter. - nadal uważasz, że jestem piękna? - spytała z ironią w głosie. stojącego przed nią, mężczyznę jej życia. ten delikatnie wziął jej dłoń i wraz ze swoją położył po lewej stronie jej klatki piersiowej. - tutaj zawsze będziesz dla mnie, najpiękniejsza. - wyszeptał . / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
Kiedyś sobie o mnie przypomnisz, poczujesz mój zapach, spojrzenia na swoim ciele. Przypomni Ci się także mój uśmiech, moje ruchy, optymizm. Przypomnisz sobie, jaka byłam wspaniała, i jakim idiotą byłeś, że mogłeś mnie mieć, a nie miałeś. / fioletoowa ♥
|
|
 |
|
To nie miało tak wyglądać. Mieliśmy zostać przyjaciółmi, nawet najlepszymi. Mieliśmy mówić sobie wszystko. Miałam uwielbiać Ciebie i ze wzajemnością, ale nie kochać. Po naszym rozstaniu miała nastać idealna przyjaźń, na wiele lat. Więc dlaczego nienawidzisz mnie, a ja nienawidzę Ciebie . ? / fioletoowa ♥
|
|
|
|