 |
|
od dawna nie obchodzi mnie co o mnie mówią ludzie, co prawda, a co nie prawda wiem i chuj wam w buzie
|
|
 |
|
nie wiem czym to było, nazywałam to "miłość"
|
|
 |
|
nie zawsze spoko, ale w stu procentach sobą;
|
|
 |
|
wierzę w swoje racje,choć mnie nazwiesz pojebańcem
|
|
 |
|
nie rozumiesz jej, to zagadka i bezsens, ale masz w Niej oparcie jakby była krzesłem
|
|
 |
|
lubię jak jesteś blisko, bo rzucam wszystko chuj w to
|
|
 |
|
słowami też można dotykać, nawet czulej niż dłońmi ; )
|
|
 |
|
był czas kiedy byłem pewien czego chcę
a nie bylo w tym niczego co tu teraz jest
|
|
 |
|
znika publika, ból wspomnień, czysta matematyka decyduje o mnie, uczucia i co z nich wynika, upojnie przenika
|
|
 |
|
to ja z moją odyseją, mój świat, jego podstawy się chwieją; został mi tylko rap
|
|
 |
|
wtedy, kiedy oczy zamykam, zanikam
|
|
 |
|
a dziś znów słucham jej głosu,
bo gdy jej nie ma tęsknię, a gdy jest też nie przeklinam losu
|
|
|
|