 |
|
Właśnie tak, podnoszę głowę, patrzę na niebo
By choć przez chwilę nie czuć się jak dnia każdego
Pytam dlaczego lecz znów odpowiedzi nie ma żadnej
Wiem tylko jedno, że zawsze wstanę gdy upadnę.
|
|
 |
|
Boże przebacz mi, bo czasem piję zbyt wiele,
lecz są dni, kiedy alko jest jedynym przyjacielem.
|
|
 |
|
Płacę za błędy i powiedz co z tego?
Kim bym był dziś nie popełniając ani jednego?
|
|
 |
|
wypluwam krew, otwarta rana w moim sercu, nie chce umierać, a samotność jest mordercą
|
|
 |
|
chodź przejdziemy się- pogadamy o tym co już jest za nami, o tym jakie masz plany, ubieraj się, chodź, zajaramy
|
|
 |
|
Nie jest najgorzej i nie ma się co wściekać
Można na prawdę oduczyć się narzekać.
|
|
 |
|
To niesamowite jak hajs ludzi psuje
W Polsce sukcesów się nie gratuluje
W Polsce rzadko mówi się dziękuję
Myśląc że ciągle ktoś Cię oszukuje.
|
|
 |
|
Chciałabym chłopaku znaleźć sposób, żeby
wszystko jutro stało się prostsze.
|
|
 |
|
Robiliśmy błędy wiem jesteśmy ludźmi.
Życie nie pomogło, knuło co mogło by nas poróżnić.
|
|
 |
|
i chuj w to co mówisz nie szanuję niczyjego zdania, dobre rady? wypierdalaj, lepiej poszukaj naiwnych których pomysł na siebie to kserowanie innych, może jestem dziwny, nie szukam tutaj autorytetów mieć je to jak uczyć spalać od dogaszonych petów
|
|
 |
|
tu lepiej się nie przejmować, ludziom pierdoli się w głowach, teraz co druga osoba chce tylko mieć wszystko, szkoda, że każdy idiota w tym wyścigu do złota startuje o bosych stopach, jebany Fred Flinstone
|
|
 |
|
“Spadasz, pierdolisz, że się znowu nie układa. Mam tak samo, a już miałem nie upadać.”
|
|
|
|