 |
|
Zgubiłem swój plan na życie, gdzie jest moja droga brat.
Niczym zagubione dziecko nie doceniam świata barw / Malina
|
|
 |
|
Wszystko brat co nas otacza to jest fikcja, niecny plan.
Ja się z tego wydostanę chociaż siedzę w tym ja sam / Malina
|
|
 |
|
Wszystko co posiadamy ulotne jak ulotka
PFK drugim ojcem wychowuje mnie co dnia.
Nie usłyszysz mnie w radiu i na żadnym koncercie
chodź mam cichą nadzieje że odwiedzę twe serce / Malina
|
|
 |
|
Życie jak porcelana, piękna lecz bardzo krucha
za wszystkich co odeszli łap, kolejnego bucha / Malina
|
|
 |
|
Stał na moście myślał ''czas pierdolić wszystko jak leci''.
Widział ciało, nagle ją w czerni, jego nie ma obok,
"dziś już jego nie ma z tobą" - mówił, któryś z kumpli.
|
|
 |
|
I coś pękło między nami, coś jak mięśni zanik, Nie pozwala dojść do siebie, kwiaty zeschły, A my - wśród łez sami.
|
|
 |
|
Dzisiaj czuję się tak jakbym nigdy nie istniał
I nic się nie stało, a Ty nigdy nie przyszłaś.
|
|
 |
|
Sprzedałem duszę diabłu, cyrograf już pożółkł.
Pół na pół, litr na dwóch. I tak do obrzygania,
|
|
 |
|
A Ty nie dzwoń i nie pisz, bo nie chcę cie znać.
Jestem sam, nie ma nas. Tylko ja i te wersy.
Nie ma nas, trochę ciężko uwierzyć,
Bo łatwo coś stracić, a trudniej docenić.
Więc nie pisz i nie dzwoń. Już nie rośnie tętno.
I wszystko mi jedno.
|
|
 |
|
I znów się nie znamy, i mijamy wśród pytań.
Myślisz, że będzie spoko? Wątpię. Nie obchodzi mnie co mówisz o mnie.
|
|
 |
|
Mieliśmy być poważni. Tak pięknie to wygląda tylko w wyobraźni.
Wiesz, tak przy okazji - kurwa, dziś zostawisz mnie po raz ostatn
|
|
 |
|
' Magik leży na wznak pod ścianą bloku. Jeszcze oddycha. Ojciec nachyla się nad nim. Obejmuje go delikatnie i przytula. Gasną latarnie. Świt. Z oddali dobiega narastające WYCIE SYREN '
|
|
|
|