 |
|
Te kilka słów może uratować - dziś mów do mnie i nie pozwól mi iść
|
|
 |
|
Kilka słów ma większą wartość niż diamenty, które są wieczne
|
|
 |
|
Nie żądałam niczego, chciałam jedynie, żebyś trwał przy mnie i zapewniał mi bezpieczeństwo, żebyś odbierał telefony o 3 nocy, abym mogła Ci powiedzieć, dlaczego nie mogę zasnąć, nie chodziło mi o jakiś głupi opis na gg czy też komentarz na jednym z tych chorych portali, pragnęłam jedynie milczeć w Twoich objęciach, naprawdę nic więcej, widocznie nie odpowiadały Ci moje nieznaczne potrzeby.
|
|
 |
|
Mogłabym zniknąć. Nikt by nie tęsknił. Ty też nie.
|
|
 |
|
Przepraszam, że się poddałam. Ale zrozum, że sama nie dam rady walczyć o nasze szczęście.
|
|
 |
|
Tylko boję się ,że któregoś dnia oznajmisz mi ,że musisz odejść. A ja nie będę w stanie sobie z tym poradzić.
|
|
 |
|
Nie można uciec od przeszłości. Raz doświadczona samotność pozostanie w sercu na zawsze. Nie jest jak angina, która przejdzie po podaniu lekarstwa. Na samotność nie ma leku. I nawet gdy otoczysz się paczką wspaniałych znajomych, gdy pokochasz kogoś z wzajemnością, to ona już zawsze będzie Ci towarzyszyła. W świadomości pozostaje ten strach przed pustką. Że to się znowu powtórzy. Ale to dobrze. Bo wtedy zna się wartość każdego uśmiechu, każdego uścisku dłoni. Wspólnych spacerów i rozmów. Nawet milczenia. Dopiero wtedy można poznać prawdziwą wartość drugiego człowieka.
|
|
 |
|
Myślisz o przyszłości? I co widzisz? -Ciebie, widzę Ciebie.
|
|
 |
|
Teraz zrobię wszystko, abyś żałował, zero granic kotku.
|
|
 |
|
Jest świetnie. Uśmiecham się. Nawet czasem brzuch boli mnie ze śmiechu. To, że mnie rzucił, że właśnie straciłam sens wszystkiego, że w jednej chwili zawalił mi się cały świat - jest nieistotne, no tak.
|
|
 |
|
Wysyłając Ci świąteczne życzenia, nie wiedziałam że odpiszesz " te święta nie są szczęśliwe, bo spędzam je bez Ciebie."
|
|
 |
|
To ten stan, ta chora świadomość, że już nie wrócisz do tamtych chwil. Teraz, właśnie po czasie uświadamiasz sobie, że straciłaś to, co było dla Ciebie wszystkim, to co było najważniejsze. Życiowy cel. Nie zaprzeczaj. Przecież to normalne. W tych czasach to codzienność. Docenisz, jak stracisz.
|
|
|
|