 |
|
tyle osób mi mówi 'powinnaś' .. a ja nadal myślę, że wcale nie.
|
|
 |
|
mimo, że mało gadali nagle stała się mu bliższa
nocne smsy i tak mijały miesiące
zaczęli się spotykać jeszcze przed półrocza końcem
wydawało się być super, te uśmiechy i spojrzenia
opowiadał jej marzenia, bo poczuł że go słucha '
|
|
 |
|
Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ? - Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje.
|
|
 |
|
: -Śniłeś mi się... -Tak? To pewie koszmary miałaś. -Nie. Śniło mi się, że tańczymy na deszczu, a pod koniec był pocałunek i... stało się najgorsze. -Tzn? Co się stało? -Obudziłam się.
|
|
 |
|
kochaj mnie. kochaj mnie tak żeby śnieg zaczął topnieć.
|
|
 |
|
dzisiaj piątek, melanżu początek ! < 3
|
|
 |
|
już jako mały szczyl wiedziałem, że to nie dla mnie być kimkolwiek. zajmować się czymkolwiek - nie zostanie nic po mnie
|
|
 |
|
łzy nie oznaczają tego, że jestes słaby tylko poprostu z czymś nie dajesz sobie rady.
|
|
 |
|
rap jest po to by pokazac idiotom, że nie wszystko jest cacy jak sie nie postarasz nie uzyskasz dobrej płacy najważniejsze jest żeby byc uczciwym i miec swoje zasady, bo to jest proste jak będziesz lojalny wobec swoich ziomków nie poznasz smaku zdrady
|
|
 |
|
Słyszę znajomy dźwięk - telefon oznajmia odbiór wiadomości. Podchodzę, podnoszę go, z każdą chwilą czuję większe napięcie, myśli po głowie krążą - może to od Ciebie. Gdy wiadomość się wyświetla, czuję już tylko zawód, znowu proponują mi darmowe minuty...
|
|
 |
|
: Stanęła na tarasie z kubkiem gorącego kakao w dłoniach. Spojrzała na księżyc. 'Wiesz, Olbrzymie...' Uśmiechnęła się do siebie. 'Dłonie ogrzewa mi kubek gorącego picia, a tak bardzo chciałabym, żeby na jego miejscu były dłonie mężczyzny, który odszedł. Wiatr oplata moją szyję powodując dreszcze, które nijak mają się do momentu, w którym jego usta wpijały się w moją skórę, tym samym powodując paraliż ciała. Przytulam głowę do poduszki i nie czuję nic. Brakuje mi uderzeń jego serca pod uchem.' Spuściła wolno głowę. 'A mnie brakuje Ciebie.' Usłyszała.
|
|
 |
|
-Co robisz ?
-Maluję
-A co malujesz?
-Twój strach że kiedyś odejdę.
-Ale ta kartka jest pusta.
-Widocznie wcale się tego nie boisz.
|
|
|
|