 |
|
jak to jest, że widzisz we mnie tyle zalet, gdy ja widzę same wady?
|
|
 |
|
niektórzy po prostu nie są warci, żeby zdjąć dla nich słuchawki.
|
|
 |
|
mimo wszystko, naiwnie czekam, lecz nie wiem na co.
|
|
 |
|
uważaj co mówisz i co robisz, bo jestem tak zakochana że w zwykłym 'cześć' doszukuję się drugiego dna.
|
|
 |
|
w święta, pamiętam czekałem na prezent. dzisiaj święta kojarzę z jedynkami na semestr. nie mów mi jak żyć, bo życia mam potąd. mój stary chce się zmieniać, ale nie ma już dla kogo. /sitek
|
|
 |
|
wcale nie jest lepiej. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Była ciemna, głucha noc. Deszcz zalewał każdy centymetr jej ciała. Idąc pustą ulicą, gdzieś między spadającymi kroplami deszczu szukała Jego twarzy, najbardziej brakującej części jej życia. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
" pierdole nie piszę " - te trzy słowa na każdej lekcji są moim świętym najwyższym prawem ustanowionym już gdzieś na początku mojej jebanej edukacji.
|
|
 |
|
Przecież drżące ręce, łamiący się głos, brak apetytu, ciągłe wpatrywanie się w jeden punkt, to nie ma nic wspólnego z Tobą, nie? | nieracjonalnie
|
|
 |
|
miliony powodów, by to zakończyć. jedno, małe serce, by trwać w tym dalej..|nieracjonalnie
|
|
 |
|
przepraszam, że poniosło mnie, gdy Louis Ci się oświadczył. przepraszam, że nie czekałem dłużej na empire state building. przepraszam, że traktowałem Cię jako własność. przepraszam, że nie wyznałem Ci miłości, gdy wiedziałem, że Cię kocham. ale przede wszystkim przepraszam za to, że poddałem się, gdy Ty o nas walczyłaś. / cudowny Chuck Bass.
|
|
|
|