głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rainyday

Mam swój mały świat. Swoich ludzi. Swój styl. Jestem inna. Wyjątkowa. Wyróżniam się na tle codziennej szarości .

gisbu dodano: 15 października 2011

Mam swój mały świat. Swoich ludzi. Swój styl. Jestem inna. Wyjątkowa. Wyróżniam się na tle codziennej szarości .

bycie singlem teoretycznie jest fajniejsze  ale z czasem zaczyna ci brakować bliskości  czułości  miłych rozmów  spacerów i przede wszystkim tej świadomości  że jesteś dla kogoś ważną osobą.

gisbu dodano: 15 października 2011

bycie singlem teoretycznie jest fajniejsze, ale z czasem zaczyna ci brakować bliskości, czułości, miłych rozmów, spacerów i przede wszystkim tej świadomości, że jesteś dla kogoś ważną osobą.

kelner ! kawę z mlekiem i tego pana w czarnej koszulce   proszę .

gisbu dodano: 15 października 2011

kelner ! kawę z mlekiem i tego pana w czarnej koszulce , proszę .

podciągnęłam rękawy bluzy  odgarnęłam grzywkę i posłałam jej wyzywające spojrzenie.   Jeszcze jakieś sugestie  Złotko ? Chętnie omówię to dokładniej.   powiedziałam przysuwając się do Jego nowej laski. jej wymalowane oczy  rozszerzyły się do granic możliwości. z wahaniem zerknęła na swoje różowe tipsy  po czym ponownie podniosła wzrok na mnie. przesłodzony uśmieszek zniknął wytapetowanej twarzy.   No co ? Jakiś problem ? Nie gadaj  że się wahasz. Tak odważnie pierdolisz na mój temat  więc o co chodzi ?   zwróciłam się do niej z drwiącym uśmiechem. podeszłam krok bliżej. dłonie mimowolnie zacisnęły się w pięści. kolejny krok.   No dalej.   syknęłam. przerażenie w jej oczach sięgnęło desperacji. zaczęła się cofać  krok za krokiem  coraz szybciej. nie ruszyłam się z miejsca.   Wiedziałam  że tak będzie. Ale pamiętaj  tylko jedno słowo na mój temat z twoich różanych usteczek  a pożegnasz się ze swoją sztuczną twarzyczką  szmato.   powiedziałam i śmiejąc się ruszyłam do domu.

gisbu dodano: 15 października 2011

podciągnęłam rękawy bluzy, odgarnęłam grzywkę i posłałam jej wyzywające spojrzenie. - Jeszcze jakieś sugestie, Złotko ? Chętnie omówię to dokładniej. - powiedziałam przysuwając się do Jego nowej laski. jej wymalowane oczy, rozszerzyły się do granic możliwości. z wahaniem zerknęła na swoje różowe tipsy, po czym ponownie podniosła wzrok na mnie. przesłodzony uśmieszek zniknął wytapetowanej twarzy. - No co ? Jakiś problem ? Nie gadaj, że się wahasz. Tak odważnie pierdolisz na mój temat, więc o co chodzi ? - zwróciłam się do niej z drwiącym uśmiechem. podeszłam krok bliżej. dłonie mimowolnie zacisnęły się w pięści. kolejny krok. - No dalej. - syknęłam. przerażenie w jej oczach sięgnęło desperacji. zaczęła się cofać, krok za krokiem, coraz szybciej. nie ruszyłam się z miejsca. - Wiedziałam, że tak będzie. Ale pamiętaj, tylko jedno słowo na mój temat z twoich różanych usteczek, a pożegnasz się ze swoją sztuczną twarzyczką, szmato. - powiedziałam i śmiejąc się ruszyłam do domu.

dostrzegłam Go w parku. namiętnie wpijał się w usta jakiejś dziewczyny. moje serce na ten krótki moment zatrzymało swój rytm. wszystko stanęło w miejscu. musiałam kilka minut wgapiać się w nich  bo w końcu dostrzegając mnie kątem oka  odepchnął od siebie rudą. nim spostrzegłam co robię   biegłam do domu potrącając przechodniów. odwróciłam się tylko raz. gonił za mną. chyba chciałam by mnie złapał  jednak wciąż biegnąc tym samym tempem  dotarłam do domu. z hukiem zatrzasnęłam za sobą drzwi. po chwili dobiegł i zaczął walić w nie pięściami. minuta. dwie. wciąż nie przestawał uderzać. wołał mnie po imieniu. a ja nawet nie płakałam. nie chciałam. jeszcze nie teraz. w końcu uległam i otworzyłam drzwi  omal nie dostając pięścią. zaskoczyłam Go  zadając tylko jedno pytanie:   Czy ty mnie kiedykolwiek naprawdę kochałeś ?   spojrzałam w Jego rozbiegane oczy. milczał. to wystarczyło. zatrzasnęłam Mu drzwi przed nosem i pobiegłam do pokoju  uwalniając długo powstrzymywane łzy.

gisbu dodano: 15 października 2011

dostrzegłam Go w parku. namiętnie wpijał się w usta jakiejś dziewczyny. moje serce na ten krótki moment zatrzymało swój rytm. wszystko stanęło w miejscu. musiałam kilka minut wgapiać się w nich, bo w końcu dostrzegając mnie kątem oka, odepchnął od siebie rudą. nim spostrzegłam co robię - biegłam do domu potrącając przechodniów. odwróciłam się tylko raz. gonił za mną. chyba chciałam by mnie złapał, jednak wciąż biegnąc tym samym tempem, dotarłam do domu. z hukiem zatrzasnęłam za sobą drzwi. po chwili dobiegł i zaczął walić w nie pięściami. minuta. dwie. wciąż nie przestawał uderzać. wołał mnie po imieniu. a ja nawet nie płakałam. nie chciałam. jeszcze nie teraz. w końcu uległam i otworzyłam drzwi, omal nie dostając pięścią. zaskoczyłam Go, zadając tylko jedno pytanie: - Czy ty mnie kiedykolwiek naprawdę kochałeś ? - spojrzałam w Jego rozbiegane oczy. milczał. to wystarczyło. zatrzasnęłam Mu drzwi przed nosem i pobiegłam do pokoju, uwalniając długo powstrzymywane łzy.

główny bohater moich snów ma nieuleczalną chorobę niezdecydowania   prymitywną potrzebę łamania serc dziewczynom i nad wyraz perfidny urok osobisty .

gisbu dodano: 15 października 2011

główny bohater moich snów ma nieuleczalną chorobę niezdecydowania , prymitywną potrzebę łamania serc dziewczynom i nad wyraz perfidny urok osobisty .

siedzę na parapecie   w za dużym dresie  w ręku trzymam kubek kakao  które już jest całkowicie zimne. Patrze w gwiazdy i myśle   Czy ty kiedykolwiek tęskniłeś?   Czy tęskniłeś za moim głosem  oczami  żartami  zapachem  za moją obecnością? Czy Twoje myśli chociaż przez dwie sekundy skupiły się na mnie ? Czy tak ja siadałeś na parapecie i rozmyślałeś o mnie? Czy kiedyś powiedziałeś   cholernie mi jej brakuje   ?

gisbu dodano: 15 października 2011

siedzę na parapecie , w za dużym dresie, w ręku trzymam kubek kakao, które już jest całkowicie zimne. Patrze w gwiazdy i myśle " Czy ty kiedykolwiek tęskniłeś? " Czy tęskniłeś za moim głosem, oczami, żartami, zapachem, za moją obecnością? Czy Twoje myśli chociaż przez dwie sekundy skupiły się na mnie ? Czy tak ja siadałeś na parapecie i rozmyślałeś o mnie? Czy kiedyś powiedziałeś " cholernie,mi jej brakuje " ?

Dziś panuje tylko moda na  fajność . Nie mam mody na nic innego  robimy to co większość  tylko po to by stać się wyjątkowym  co jest równoznaczne z tym  że upadamy na dno. Gubimy swoje JA  swoją odwagę  charyzmę  wyjątkowość. Także brawo drogie dzieci  dalej bujajcie się z przyklejonym uśmiechem na mordzie. Nieee poczekajmy  grymasy na ryju i łzy też są modne. No więc okej! Róbcie to co popularni  upadajcie z każdym dniem.

gisbu dodano: 15 października 2011

Dziś panuje tylko moda na "fajność". Nie mam mody na nic innego, robimy to co większość, tylko po to by stać się wyjątkowym, co jest równoznaczne z tym, że upadamy na dno. Gubimy swoje JA, swoją odwagę, charyzmę, wyjątkowość. Także brawo drogie dzieci, dalej bujajcie się z przyklejonym uśmiechem na mordzie. Nieee poczekajmy, grymasy na ryju i łzy też są modne. No więc okej! Róbcie to co popularni, upadajcie z każdym dniem.

  odszedł tak zwyczajnie?    nie  kurde  z efektami specjalnymi.    i pozwoliłaś mu na to?    nie. on sam wybrał.    więc dlaczego nic nie robisz?    to jego życie. on sam pisze scenariusz. i nie było w nim miejsca dla mnie...    wspominałaś coś o reżyserze...    tak  jest całkiem niezły. ale on pisze scenariusz mojego zycia.    czyli wasze drogii sie rozeszły?    tak. i dobrze mi z tym .

gisbu dodano: 15 października 2011

- odszedł tak zwyczajnie? - nie, kurde, z efektami specjalnymi. - i pozwoliłaś mu na to? - nie. on sam wybrał. - więc dlaczego nic nie robisz? - to jego życie. on sam pisze scenariusz. i nie było w nim miejsca dla mnie... - wspominałaś coś o reżyserze... - tak, jest całkiem niezły. ale on pisze scenariusz mojego zycia. - czyli wasze drogii sie rozeszły? - tak. i dobrze mi z tym .

Jestem jak ślimak pędzący w nieznane :D

gisbu dodano: 15 października 2011

Jestem jak ślimak pędzący w nieznane :D

chciałam przesłać Ci coś oryginalnego na urodziny  ale listonosz kazał mi przestać się wygłupiać i wyjść ze skrzynki na listy  .:D

gisbu dodano: 15 października 2011

chciałam przesłać Ci coś oryginalnego na urodziny, ale listonosz kazał mi przestać się wygłupiać i wyjść ze skrzynki na listy .:D

Moje imie podoba mi się tylko wtedy kiedy on je wymawia :

gisbu dodano: 15 października 2011

Moje imie podoba mi się tylko wtedy kiedy on je wymawia :)

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć