 |
|
Jaki zaciesz kiedy dostanę od Ciebie sms-a :D
|
|
 |
|
Normalny uśmiech, banalne spojrzenie, a jednak coś wyjątkowego.
|
|
 |
|
1.Mam zawsze rację. 2. Gdy uważasz że nie mam racji patrz punkt 1.
|
|
 |
|
wizerunek, który został tylko we wspomnieniach...
|
|
 |
|
miłość za hajs to nie miłość... ja tak jak ty znam porażki i sukcesy. umiem upaść, wstać, umiem płakać i grzeszyć. wiem czym jest słońce, gdy wstaje i zachodzi, koniec staje się początkiem nowej drogi.
|
|
 |
|
Gdyby wszyscy moi przyjaciele chcieliby skoczyć z mostu, ja nie skakałabym z nimi, zeszłabym na dół i próbowała ich wszystkich złapać.
|
|
 |
|
Chciałabym po prostu do Niego napisać, dowiedzieć się co u Niego, czy jest szczęśliwy, czy wszystko jest tak jak chciał, wiem, że i tak nie powiedziałby mi niczego nowego, ale kurwa, niech da jakikolwiek znak życia. Moje oczy tęsknią za Jego niebieskimi tęczówkami, opuszki moich palców za Jego ciałem, dłonie za dłońmi, usta za ustami, język za jego smakiem, moje ciało za jego ciepłem, uszy za tonem Jego głosu, gdy mówił, że mnie kocha, nos za Jego zapachem, a ja za Nim. Po prostu. Od Niego nie chcę niczego, za to od świata chcę bardzo wiele, bo chcę Jego, znów, choć na chwilę. I tu nie ma innej opcji, którą ktoś chce ode mnie wywalczyć niczym aktor sterujący kukiełką. Nie przestanę Go kochać i szkoda, że nikt nie bierze tego pod uwagę w planach na resztę mojego życia.
|
|
 |
|
najbardziej bolesna jest przeszłość, która już nie wróci .
|
|
 |
|
Wyglądała pięknie jak nigdy, podeszła do niego i usiadła na kolanach. Przejechała dłonią po jego twarzy i z słodkim uśmiechem wypowiedziała jedno, magiczne słowo ` Wypierdalaj `
|
|
 |
|
przeglądając Jego zdjęcia, przypomniałam sobie Twoje bezpieczne ramiona, w których odnajdywałam schronienie. i te cudowne brązowe tęczówki, w których ukryłam swoje najskrytsze marzenia. jednak Ty odszedłeś, zakończyliśmy ten smutny pościg za miłością, zabiliśmy ją.
|
|
 |
|
zakochać się, napisać, odpisać, zapisać, usunąć, mieć wyjebane i od nowa.
|
|
 |
|
byli razem na imprezie . siedzac przy ognisku , czula jak patrzy sie na nia z kazdym jej zaciagnieciem bialego Malboro . tak samo bylo przy kieliszku wódki . spojrzala na niego , siedzieli dokladnie naprzeciwko siebie. ' przeciez mnie nie chciales skurwysynu .' pomyslala. z kazdym kolejnym kieliszkiem czula sie bardziej odwazna . Kazdy jej powtarzal ' mala , przystopuj z alko. ' nic nie odpowiadala , pila dla niego. kiedy alkohol dal sie we znaki , wstala ledwo trzymajac sie na równi i podeszla do niego. ' widzisz co ja ze soba przez ciebie robie?! no kurwa , kocham cie no.. ' nic nie odpowiedzial , pocalowal ja w czolo . wzial gleboki oddech .. ' przepraszam. chodz zaprowadze cie do domu.
|
|
|
|