 |
|
Wiesz, życie było kiedyś piękne, ja wiem, że to chwila,
co pęknie na wietrze jak bańka z mydła. / Buka
|
|
 |
|
pierwsze promienie słońca przebijają się przez zasłonięte żaluzje, lekko otwieram powieki i widzę Ciebie. jak zawsze uśmiechnięty, z przyzwyczajenia obie dłonie trzymając w kieszeniach, kroczy w moim kierunku. po chwili, ostrożnie wyciągając swoją dłoń, nadal nie czuję uścisku. znów delikatnie dłońmi przecieram oczy, widzę jak nadal unosi kąciki swoich ust, jak na nowo z zafascynowaniem mi się przygląda. podchodzę bliżej, chcąc jak dawniej wtulić się w Jego bluzę. w przeciągu chwili, kilku sekund, znika, rozpływa się jakby w powietrzu a do mnie dociera, że znów, po raz kolejny, był jedynie wytworem mojej marnej, i czasem zbyt wybujałej wyobraźni. / endoftime.
|
|
 |
|
znów do domu wracam jedynie na noc, pięściami uderzając o ścianę, ze spokojem patrzę na ślady krwi. na dłoniach zauważasz solidne rany, kolejne szwy, lecz nie miej do mnie pretensji, że w twoich oczach na nowo dobijam dna, to pierdolony nawyk, bo kiedy wciągam, życie odczuwam jakby dwa razy lepiej. / endoftime & Berger.
|
|
 |
|
Piszesz że jestem gejem, gratuluję wyobraźni,
ale przed komputerem to wszyscy są odważni,
w prawdziwym życiu jacyś kurwa nie wyraźni,
Ty weź rutinoscorbin i już dłużej mnie nie drażnij.
Ja rozumiem, Twoje życie jest nudne,
więc okupujesz forum z myślą "znowu ich wkurwię".
Ech durnie, ja nie otworzę Wam głowy,
bo pod tym kawałkiem przeczytam że i tak jest chujowy.
|
|
 |
|
Gimnazjaliści łapią spiny,
bo moje rymy są zbyt trudne żeby mogli je rozkminić.
|
|
 |
|
Ja, przeżyłem stres tu kiedy dorosłem,
wylałem trochę łez, ale dziś jestem na prostej.
Życie jest ostre każdy to widzi,
ja mam miłość, mam muzykę dziś jestem szczęśliwy.
|
|
 |
|
Znałem parę dziewczyn, w których można się zakochać,
i choć nie palę, dla nich zawsze znajdę papierosa.
Jeśli chcą, znajdę nawet ogień tu szybko.
Nie bój się on nie zgaśnie na wietrze, to Zippo.
|
|
 |
|
Są dni o których nie zapomnę,
przez to mam sterty wspomnień dziś.
|
|
 |
|
Naprawdę stary mam w dupie takich wrogów,
mówisz, że się nie poznamy, ja mówię dzięki Bogu.
|
|
 |
|
Szkoda że mnie nie znasz, może wtedy kolo,
byś wiedział że na głowie mam natural color.
Ja tak hulam solo, Ty zamulasz sporo.
Ludzie jak Ty, skąd oni się tutaj kurwa biorą.
Twoje argumenty, następny i następny.
Każdy z nich naprawdę dla mnie jest kurwa piękny.
|
|
 |
|
Gdzie jej sukienka? Zostawiła w domu
bo woli szary dres, kiedy wychodzi do ziomów
nie ma adresu, ani telefonu
żyje na ulicach i nie oczekuje tronu
bez farmazonów, ma klasę i styl
czasem zgarnia kasę, czasem nie zgarnia nic
|
|
 |
|
a nie odszedłem, tak samo jak ona
mam cel i nadzieję, że resztę pokonam
chcesz prawdy na dłoniach? Ja prawdę mam w skroniach
|
|
|
|