 |
|
tak naprawdę nigdy nie był blisko, nigdy mnie nie przytulił ani nawet nie dotknął brzegiem dłoni, nie widział jak dzięki Niemu się uśmiecham, nigdy nie widział jak płaczę, czy też jak się śmieję, nie słyszał mojego głosu. a pomimo to, sercu był bliższy bardziej niż lewe płuco, On był częścią tego serca, tą znacznie ważniejszą dającą najwięcej, tym głupim kawałkiem mięsa, które jeszcze wczoraj dawało życie, a dziś? dziś jest już martwe. / Endoftime.
|
|
 |
|
choć te wszystkie kłótnie tak bardzo bolą, choć mogą na naszej z drodze zniszczyć doszczętnie wszystko, to wiesz, ja mam tą świadomość, że jeśli zniszczyć, to jedynie na chwilę, bo to właśnie one, uświadamiają Nam jak cudownych ludzi mamy przy sobie, jak bardzo nam na Nich zależy, jak wszystko inne przy Nich się streszcza, i jak bez Nich to co mamy nie miałoby najmniejszego sensu. to właśnie prawdziwa przyjaźń, jest czymś co daje nam to pieprzone szczęście, na każdym kroku wbrew każdej z przeszkód. a niekiedy po prostu potrzebujemy kłótnie, by zdać sobie sprawę z paru spraw, bo to właśnie wtedy, jesteśmy w stanie wyrzucić z siebie doszczętnie wszystko, każde uczucie, które jest podstawą tego co mamy, a mamy naprawdę wiele, mamy siebie. / Endoftime.
|
|
 |
|
poprzez kilka, z pozoru zwyczajnych słów, On objaśnił mi cały ten schemat, schemat szczęścia i zarazem sensu tego, że wciąż żyję. dał mi do zrozumienia, że pomimo tego jak bardzo będzie boleć, jak bardzo będę cierpieć, za każdym razem będzie to warte tego co mam, będzie warte tej pieprzonej świadomości posiadania wokół siebie najcudowniejszych ludzi, bo to Oni są powodem tego by być, by serce wciąż bezustannie uderzało o lewe płuco. / Endoftime.
|
|
 |
|
To agresja dla wielu ludzi jest karmą,
a wpierdol to nauka, którą dostaniesz za darmo / Słoń
|
|
 |
|
Tutaj na ogół ludzie nie opuszczają domów po zmroku,
bo na każdym kroku można spotkać potencjalnych wrogów / Słoń
|
|
 |
|
Gęsty mrok i żywej duszy nie ma wokół.
Przyśpieszony krok, powoli narasta niepokój / Słoń
|
|
 |
|
Musisz mieć odporną psychę, bo świat jest podły / Słoń
|
|
 |
|
Tu Bóg najwidoczniej zasnął lub go nie ma / Słoń
|
|
 |
|
Zegarek śpi, w miejscu stoją wskazówki. / Chada
|
|
 |
|
Do góry głowa, będzie dobrze ziomek. / Chada
|
|
 |
|
I leci ten track, ta nuta tutaj, ta senna piosenka.
To jak zatruta butelka, niczym magiczny eliksir / Fokus
|
|
 |
|
Ziomek był zakochany nie obyło się bez łez
dzisiaj biega naćpany miał emocjonalny chrzest / Fokus
|
|
|
|