 |
|
Budzę się by żyć, żyję by grać rap.
Popatrz na tą twarz, czy widzisz w niej strach? / Głowa
|
|
 |
|
Tracę tlen, sens, ale dalej żyję / Buka
|
|
 |
|
Stać z boku być autorem, nie aktorem swego losu / Buka
|
|
 |
|
Jutra nie ma. A każdego z nas czeka jeszcze dziś anatema / Słoń
|
|
 |
|
Lepiej zmów pacierz synu, ja przybyłem, by niszczyć. I nawet jak się położę to jestem od ciebie wyższy. / Słoń
|
|
 |
|
Dzisiaj balujemy tak, jakby nie miało być jutra! / Słoń
|
|
 |
|
Czas, pieprzony czas. Gdy wszystko zastyga w nas, porusza się tylko czas. / Pih
|
|
 |
|
późną nocą, tuż przed snem, spoglądam w głąb nieba. przyglądam się uważnie gwiazdom, zachwycając się tymi najmniejszymi detalami każdej z nich. podkurczając nogi do klatki piersiowej, i obejmując je rękoma, delikatnie skulona na brzegu łóżka, zastanawiam się czy tak jak kiedyś, teraz robisz to samo co ja. czy krążąc myślami nad tym co przyziemne, na niebie z gwiazd kreślisz mój uśmiech, czy może analizując przeszłość, uśmiechasz się, mając nadzieję, że w głębi siebie poczuję ten uśmiech z daleka, czy nadal tęsknisz, jedynie nocami powracając do tych uczuć? tylko pod tym niebem, które jako jedyne dla nas jest wspólne, z bólu marszczysz czoło, żałujesz, kalkulując wszystkie tamte słowa, rozważając każdy szczegół, każde za i przeciw.. / endoftime.
|
|
 |
|
Widzę tyle zła chodzącego ulicami / Sokół
|
|
 |
|
Jointów nie pale, ale jestem pierwszy za legalem / Sokół
|
|
 |
|
wiesz, tu nie liczą się kilometry, ale to, że w moim serduszku na co dzień, grzeje swoje miejsce. tu nie liczą się rzeczy, które różnią, bądź każdego dnia dzielą, liczy się to maleńkie, a zarazem wspólne szczęście, wywołane jedynie Jego obecnością, tą ogólną w życiu. kalkulacja uczuć, to, że czasem myśl o Nim, o tym co robi czy jak się czuje, jest znacznie ważniejsza, nawet od tych tak chwilowo nierównomiernych, uderzeń własnego serca. / Endoftime.
|
|
 |
|
i obiecuję Ci, któregoś dnia nie wytrzymam, zatrzaskując drzwi wyjdę z domu. kierując się przed siebie wbrew chęci, ani razu nie obejrzę się w tył, a Ty robiąc wszystko co tylko się da, nigdy więcej mnie nie znajdziesz, nigdy nie zobaczysz, nawet w tych tak nierealnych snach, ja już nie powrócę. / Endoftime.
|
|
|
|