 |
|
i te Twoje pierdolone arete .
|
|
 |
|
musiałabym spożyć wiele dawek antabusu żeby wyleczyć się z Ciebie.
|
|
 |
|
nasze rozstanie nie musiało być nawet antycypacją .
|
|
 |
|
wiec maan , latasz na własnych skrzydłach o własnych siłach.
|
|
 |
|
Czy mnie to boli? Nie, nie boli mnie to. Mnie to wewnętrznie rozpierdala.
|
|
 |
|
Czasami się zastanawiam, po cholerę się tyle zastanawiam. Kurwa, znowu.
|
|
 |
|
Kiedy po raz czterdziesty sprawdziłam czy nie napisałeś,stało się oczywiste, że coś jest nie tak z telefonem.
|
|
 |
|
Tak bardzo się boję. Głównie tego, że pragnę Go za bardzo.
|
|
 |
|
skoro ty siedzisz w domu i ja siedzę w domu, po co marnować dwa domy? nie możemy posiedzieć w jednym?
|
|
 |
|
Po co kłamać, skoro wystarczy mówić prawdę, by nam nie uwierzyli.
|
|
 |
|
Następnym razem zanim coś dojebię bezsensu to może usiądę i, kurwa, pomyślę. I zapamiętam raz na zawsze, że z każdą moją pierdolniętą głupotą, Bóg zabija małego, niewinnego kotka.
|
|
|
|