 |
|
życie składa się z wyborów. tak lub nie. w górę, w dół. są wybory, które mają znaczenie. kochać czy nienawidzić. być bohaterem lub tchórzem. Walczyć czy się poddać. żyć albo umrzeć.
|
|
  |
|
Czy to jest miłość? Nie, to chyba nie to. Miłość to chęć spotykania się codziennie. Miłość to odnajdywanie szczęścia w najzwyklejszych sytuacjach życia. Miłość to napawanie się każdą chwilą spędzoną z drugą połówką. Miłość to synchronizacja kroków podczas wspólnych spacerów, to długie pocałunki na pożegnanie. Miłość to tęsknota spowodowana jednodniową rozłąką. Tak, to na pewno nie jest miłość… To jest coś jeszcze wspanialszego. ~ ecrire
|
|
 |
|
Nigdzie mu nie uciekałam. Nie musiałam, on sam przestał za mną iść. On sam ze mnie zrezygnował. / napisana
|
|
 |
|
cholernie cię potrzebuję , ale nie mów nikomu .
|
|
 |
|
Może nadszedł już czas by pogodzić się z faktem, że nawzajem robimy sobie w głowie niepotrzebny burdel i po prostu się pożegnać?
|
|
 |
|
Nauczyłam się już oddychać bez powietrza, bez słów, bez szeptów, już powoli wszystko wraca na swoje miejsce. Nie jestem tak bardzo zagubiona. Potrafię już dać sobie że wszystkim radę sama, nikogo nie potrzebuję. Tylko ja i mój świat, moje potrzeby, smutki, radości. Nie muszę ich teraz z nikim dzielić i mam dla siebie więcej uśmiechu, ale smutku też mam więcej. Wszystko we mnie w porządku i wszystko we mnie umiera. Każda z moich myśli jest tylko moja, tylko we mnie dojrzewa i czasem zbyt długo ją w sobie trzymam i zaczyna gnić, fermentować i zatruwać mnie. Każdego dnia ocieram się o upadek, już prawie dotykamy dna, jestem tak nisko, że już niżej się nie da, ale nie pozwalam sobie upaść, nie mogę umrzeć. To tylko samotność, to tylko puste noce i zwariowane dnie. To nic takiego. To tylko ja. /black-lips.
|
|
 |
|
Ten zapach poznam wszędzie. Twój zapach. Bo tak pachnie moje szczęście.
|
|
 |
|
i choć nie mam go na co dzień, codziennie mam go w głowie.
|
|
 |
|
mój świat runął z fundamentami, muszę posprzątać, by postawić go na nowo.
|
|
 |
|
Posłuchaj. Tak naprawdę wcale nie sądzę, że znajdę kogoś takiego jak Ty i że to mogłaby być lepsza bajka niż nasza. Nie potrafię sobie wyobrazić kogoś innego przy moim boku. Ty ciągle jesteś częścią mnie nawet pomimo tego, że odszedłeś. Miłość nie znika razem z odejściem ukochanej osoby, przecież wiesz. Ja nie jestem w stanie powiedzieć sobie, że muszę wymazać Cię z pamięci, a co dopiero w to uwierzyć i jeszcze to zrobić. Nie wiem ile trwa proces przyzwyczajania się do tego, że taką niechcianą miłość trzeba upchać gdzieś głęboko w sobie i zrobić miejsce innej, być może piękniejszej. W sumie to ja nie jestem przekonana czy tego chcę. Przyzwyczaiłam się do sytuacji, że w pewnym sensie ciągle przy mnie jesteś, przyzwyczaiłam się do tej miłości i nawet pomimo tego, że ona wciąż rani, ja już po prostu nie wyobrażam sobie bez niej życia. Ja trwam dla niej, dla Ciebie i dla tej nadziei, że pewnego dnia wrócisz i będziesz gotowy aby wziąć moją miłość i dać mi swoją. Rozumiesz mnie? / napisana
|
|
 |
|
daj mi proszę siłę, bym mogła wytrwać w swoich postanowieniach, by żadne przeszkody mnie nie złamały, bym drugi, trzeci, czy dziesiąty raz nie dała się nabrać. daj mi proszę też wiarę, bo czasem zdarza mi się powątpiewać w siebie, bo może nie dam rady, bo może zawiodę, bo przegram, bo nie dojdę do celu. pomóż mi proszę w zniszczeniu starej mnie i stworzeniu mojego nowego świata. świata, w którym nie będzie tak wielkiego fałszu, w którym dam radę zapanować nad sobą w chwilach gdy rządzą mną emocje. ja krucha i słaba, proszę, byś wsparł mnie swoją bliskością, bym mogła w chwilach upadku podtrzymać się twojego silnego ramienia. / niechcechciec
|
|
|
|