 |
|
Mogłeś mnie zapytać, dlaczego złamałam Ci serce. Mogłeś powiedzieć mi, że się załamałeś. Ale Ty minąłeś mnie tak, jak gdyby mnie tam nie było i po prostu udawałeś, że Cię nie obchodzę.
|
|
 |
|
Zobaczyłam Cię tańczącą w zatłoczonym pomieszczeniu. Wyglądasz na taką szczęśliwą, kiedy nie jestem z Tobą.
|
|
 |
|
A potem znalazłam sobie kochanka, który grał na basie. Był trochę cichy, w przeciwieństwie do jego ciała. Spędzał dnie marząc, a noce szalejąc i robiąc rzeczy, których nie powinniśmy. Jednak gdyby nie to, nie byłabym inaczej z Tobą.
|
|
 |
|
Z pragnieniem miłości jest jak z próbą złapania kurczaka, im bardziej gonisz tym bardziej ucieka, aż przestaniesz, usiądziesz i wyciągniesz dłoń z ziarnami. Zamiast pragnąć, pokaż dlaczego warto przyjść do ciebie.
|
|
 |
|
To była ostatnia miłość, nie dlatego, że ktoś mnie zniszczył, ale dlatego, że w końcu dostrzegłem jak sam bardzo się niszczyłem spalając dla kogoś. Kochałem całym sercem, całym sobą a nie wiedziałem, że to źle. Nie potrafię inaczej, więc zamykam serce w żelaznej klatce i spuszczam na dno zimnego oceanu. Nagle potrafię się odnaleźć w tym świecie.
|
|
 |
|
Pułapka swojej głowy z wiarą, że moje myśli to ja, wydawała się doskonałym więzieniem, bez wyjścia a wystarczyło zacząć myśleć o tym gdzie jestem fizycznie, gdzie jest moje ciało, moje kończyny, jak poruszam nimi wg. swojej woli, jakim jestem cudem biochemicznej inżynieri. Wystarczyło rozmawiać z innym człowiekiem słuchając go nie krążąc myślami gdzieś indziej, albo rozmawiać ze sobą na głos a nie tylko w głowie, aby uszy sluszały słowa odbijane od przestrzeni i przedmiotów wokół mnie. I nagle obudziłem się i jestem, w końcu "jestem" a nie "byłem" albo "będę".
|
|
 |
|
Ktoś dał mi zbyt wiele czuć, zbyt wiele myśleć, ktoś zepsuł mnie na całe życie, ktoś dał mi siłę która sprawia, że zawsze wstanę, nie ważne jak mocno dostanę.
|
|
 |
|
Skończyłem się, próby wukrzesania nadziei nic nie dają. Życie stało się zadaniami, które są wynikiem oczekiwań i odpowiedzialności. To nie smutek, to bezsens, to nie depresja tylko realistyczne spojrzenie na życie, bez patrzenia przez różowe okulary, bez słodzenia kłamstwami.
|
|
 |
|
Ostatecznie stwierdziłem, że coś ze mną nie tak, gdy w moich bezgranicznych marzeniach potrafiłem wyobrazić sobie radość jaką daję ale nigdy szczęście jakie czuję.
|
|
 |
|
Zdolność do wyobrażenia sobie świata tak realnego jak ten prawdziwy jest jak mieszkanie z dilerem. Tak łatwo jest uciec, tak szaro gdy się wraca. W końcu jedyną radością jest fantazja tak słodka, jak spełnione pragnienia i tak gorzkia ak daleko jest od rzeczywistości.
|
|
 |
|
Nie boli mnie tak życie, jak ilość żyć które mógłbym wieść.
|
|
 |
|
Już od dawna wiedziałem że jestem skazany na życie z pustką której nigdy nie wypełnię, ale dopiero niedawno, zrozumiałem, że czymkolwiek będę chciał to zrobić tylko ją powiększę, a i bardziej będę ją ignorował tym mniejsza będzie. Już nie będzie przygniatać jak kowadło tylko uwierać jak drzazga w palcu. Przynajmniej będę mógł gdzieś dojść.
|
|
|
|