 |
|
` siedziałam na gadu jak co popołudnie. napisał .. serce w siódmym niebie.. nagle napisał - kotek, siąde później idę wyprowadzić psa. - Zadowolona słowem 'kootek' . już dawno tak się do mnie nie zwracał . zrobił się niedostępny. ja zmieniłam status na zaraz wracam , ubrałam kurtkę i buty i poszłam do parku gdzie zawsze spotykaliśmy się , gdy wyprowadzał swojego psa. na 'naszej ławce' siedział liżąc się z jakąś blondi . bez psa. Wróciłam i napisałam - taa. chyba sukę.
|
|
 |
|
` Zawsze kiedy trzeba nie ma miejsca na parkingu, zawsze kiedy trzeba nie mam kasy na koncie, zawsze kiedy trzeba nie ma Cię w moim życiu .
|
|
 |
|
` Bo kiedyś miś był zaufanym przyjacielem, któremu mogłyśmy powierzyć czasami największą tajemnice swojego życia.
|
|
 |
|
jeśli uważasz, że to proste, mylisz się. dla mnie nigdy nie będzie łatwe, wyrzucenie kogoś ze swojego życia i zaczęcie wszystkiego od nowa.
|
|
 |
|
nie wierzę w e-maile. jestem staroświecka. wierzę w dzwonienie i rozłączanie się.
|
|
 |
|
napad stęsknionej czułości. oszaleć można.
|
|
 |
|
cały świat umiał poznać te jej zakochane oczy.
|
|
 |
|
Touching and teasing me, telling me
|
|
 |
|
to takie irytujące, że potrafię cały dzień być nijaka i taka jakby senna a gdy tylko napiszesz staje się zupełnie inną osobą, wprowadzisz mnie przez to w chorobę / cukier_w_kostkach
|
|
 |
|
Ma w sobie to niewidzialne "coś",
co w moich oczach widać
|
|
 |
|
ustalmy rodzaj zapłaty. może pocałunki?
|
|
|
|