 |
|
Czy próbowałeś kiedyś, chociaż raz
Zapomnieć o tym co cię boli?
Lub to, co bardzo ważny ktoś
Namieszał w Twojej głowie?
Czy chciałeś kiedyś wyrwać z serca
Coś, co jak drzazga tkwi
I niepotrzebnie rani,
Przeszkadza żyć?
|
|
 |
|
Każdy nasz krok w poziomie, to ruch w stronę nieba. Gonią nas wspomnienia. Budzą w nocy złe uczynki. Nikt przecież nie jest święty. Koniec jest zawsze początkiem czegoś nowego. Pozostaje jednak świadomość, że już nigdy nie będzie jak dotychczas.
|
|
 |
|
Są rzeczy, które dla innych nie istnieją, a dla nas stanowią centrum świata.
|
|
 |
|
Dzieciństwo minęło stanowczo zbyt szybko
Oboje jesteśmy zmęczeni
Niestety nie można w żółwim tempie
przemierzać autostrady
Świst jest zaletą samą w sobie,
która odsłania wady.
Pamiętasz jak kiedyś byliśmy pewni,
że zawsze będziemy na Ziemi...
|
|
 |
|
Synku, w piekle na powitanie pokazują Ci wszystkie Twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe wyjście. A potem pokazują Ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, wiesz, synuś, że my przesypiamy połowę życia? I tym wszystkich śpiochom takim jak ty pokazuje się w piekle, co mogliby w życiu osiągnąć, gdyby budzili się w porę.
|
|
 |
|
Z bagna się w końcu wydostane, światu pokażę. Dosyć już wrażeń, Bóg dał mi odwagę bym w siłę rósł z dnia na dzień.
|
|
 |
|
W obliczu śmierci nie ma sprytnych, nie ma odważnych. Straszy brak uzyskania drugiej szansy!
|
|
 |
|
Stres i zaniedbanie powodują nerwy gdy budzę się nad ranem, czuje się niepotrzebny, nie chce skończyć jak kołek.
|
|
 |
|
Prawda boli, bez aureoli, ciężko szczęście dogonić i tak los, charakter szkoli.
|
|
 |
|
Musisz zacisnąć zęby i iść swoją ścieżką
Nie myśl co było choć boli ponoć przeszłość..
|
|
 |
|
Ty nie patrz się tak na nas jakbyśmy byli źli.
Zasłoń oczy dzieciom, niech nie widzą nas.
Zatkaj uszy, bo słowa zarażą wiedzą świat. Nie ma szans byś powstrzymał to w nich
|
|
 |
|
Tu każdy czegoś pragnie: wizji bycia życia panem, póki niemoc Cię dopadnie
(...)
Każdy coś w życiu ukradł, jak nie ręce, to myśli wędrowały po półkach.
|
|
|
|