 |
|
wiem że jeżeli sie postaramy kochanie damy radę wspiąć się na szczyt.
|
|
 |
|
wiem jakie jest życie, myślę może będzie dobrze.
|
|
 |
|
jak mogłaś tak po prostu pozwolić na to by sie zjebało?
|
|
 |
|
Jak zabierzesz mi telefon - kupię nowy. jak zabierzesz mi ubranie - mam kolejne. jak zabronisz mi czegoś - złamię zakaz. jak zabierzesz mi rap - zabiję. jak zabierzesz mi Jego - przestanę oddychać.
|
|
 |
|
Siedziała na boisku. Ubrana w dresy i bluzę piła kolejne piwo. Z słuchawek dobiegał głos Ostrowskiego, a z jej ust ciche szepty. 'Gadasz do siebie?' Usłyszała nagle i jej ciało przeszył dreszcz. Ten głos rozpoznałaby wszędzie, nawet w najgorszym hałasie. Nie podniosła głowy. 'Nic Ci do tego.' Warknęła, wciąż patrząc w ziemię. Przykucnął i wtedy jego zapach oplótł się wokół jej ciała. Wstała, upuszczając butelkę. 'Po co przyszedłeś?!' Ryknęła na całe gardło. 'Uspokój się. Chciałem pogadać.' Szepnął, wyciągając rękę w jej stronę. 'Nie. Nie będziemy rozmawiać. A wiesz dlaczego? Bo kiedy Ty odwrócisz się i pójdziesz w swoją stronę, ja zostanę z dźwiękiem Twojego głosu w uszach i to ja będę wyć przez kolejne miesiące. A teraz spuść wzrok i wynoś się w końcu z mojego życia!' Brakowało jej powietrza. Chłopak zaczął iść w przeciwną stronę. 'Zostań.' Szepnęła z nadzieją, że nie usłyszy. Wrócił się. Zamknął jej ciało w żelaznym uścisku. Doskonale znała smak pożegnań.
|
|
 |
|
to z tobą chcę się budzić rano, jeść z tobą śniadanie, grać na xboxie, oglądać filmy w łóżku. łapać Cię za rękę i oglądać telewizję, słuchać twoich głupich tekstów, kupować Ci prezenty, razem drzemać, nosić twoje ciuchy, gdy jest mi zimno, patrzeć w twoje oczy, być z tobą o wschodzie o zachodzie słońca, gotować dla Ciebie, spacerować w deszczu, tulić się w łóżku, roztrzepywać twoje włosy, całować Cię na dobranoc.
|
|
 |
|
Potrzebuję, kogoś, do kogo będę mogła zadzwonić, o czwartej nad ranem i zacząć, przeklinać, na życie, płacząc z bezsilności, a on, nie rzuci słuchawką, tylko wyciągnie, mnie na spacer, w piżdżamie, boso, po śniegu, w ramach pocieszenia.
|
|
 |
|
4miesiące po zerwaniu on pijany siedział z kumplami ,ona siedziala na łóżku z czekoladą i przeglądała ze łzami w oczach ich stare zdjęcia..On dobrze się bawił do puki jego przyjaciel przez przypadek nie wyciągnął starego zdjęcia na którym była ona wtulona w niego ,a obok jej przyjaciółka całująca się z jego przyjacielem.W tym samym momencie usiadł na sofie i rozpłakał się jak dziecko , burcząc pod nosem jej imię..Chwile później na wyświetlaczu telefonu pojawił się obrazek a pod spodem klawisz odbierz..Odebrał telefon z drżącą warga mówiąc :-słucham.? -Cześć , przepraszam że przeszkadzam ale chciałam się zapytać czy tęsknisz za mną tak samo jak ja za tobą? -co? ty tęsknisz za mną , przecież masz chłopaka . - mam ale kocham Ciebie czy tak trudno to pojąć?
|
|
 |
|
od małolata walczyłam o swoje, i byłam całkiem inna od tych dziewczynek w kucykach. w podstawówce uderzyłam koleżankę bo złamała mi fioletową kredkę, a ja tak bardzo ją uwielbiałam. w gimnazjum zadawałam się tylko z chłopakami - bo zawsze twierdziłam,że dziewczyny są fałszywe. po szkole, zamiast jeść obiad rzucałam plecak w kąt, i wychodziłam na boisko pograć w piłkę. w liceum zaczęła się zajawka na taniec. wracałam do domu, mówiłam kórtkie 'nie wiem kiedy będę' do matki, i wybiegałam na dwór. szliśmy wtedy na boisko czy też osiedlowe ławki. kładliśmy boomboxa i tańczyliśmy- ludzie dziwnie na Nas patrzyli, ale my to kochaliśmy. to była najpiękniejsza zajawka,która tak bardzo Nas łączyła i dawała Nam tak wiele szczęścia. nie liczyło się nic - oprócz ławki, piwa z zachodem słońca w tle, przyjaciół i Jego,oczywiście.
|
|
 |
|
wiesz jak to jest? wiesz jak to jest stracić cały sens życia przez jakąś jebaną dziwke, która ma na twarzy pół tony pudru i myśli, że jest lepsza od Ciebie? wiem jak to jest. a najgorsze jest to, że przez facetów, którzy robią nam takie świństwa i odchodzą do innych my myślimy, że ona jest na pewno lepsza i tracimi swoją wartośc.
|
|
 |
|
Wyszłam na osiedle. Owinęłam się szalikiem i zapaliłam fajkę. Usiadłam na murku i obserwowałam ludzi. Kobieta kłóciła się z jakimś facetem. Jedna babcia szarpała się ze swoim psem. Starszy facet krzyczał na małego chłopca, bo rozbił mu butelkę z piwem. Młoda dziewczyna kłóciła się z chłopakiem, który po pięciu sekundach minął ją i odszedł. Jej zaszklone oczy rejestrowały jego sylwetkę, znikającą w zimowej mgle. Maleńkie dziecko zaczęło płakać, bo rodzice kłócili się o to, czy kupić jej rower. Minęła mnie grupka małolatów, którzy mieli ubogie słownictwo, bo ograniczali się jedynie do 'kurwa' i 'ja pierdole.' Chociaż, generalnie to ja też właśnie tak skomentowałabym życie. Świat zmienił się w worek śmieci, których odór zabija jakiekolwiek pozytywne uczucia. Miłość? Taa, na pewno.
|
|
 |
|
A codziennie rano przyklejam uśmiech do twarzy, maluję rzęsy tuszem, zakładam najlepsze ciuchy i udaję, że bez Ciebie też da się żyć.
|
|
|
|