 |
|
''potrzebuję Cię do wsparcia we wszystkich smutkach,które żyją we mnie.''
|
|
 |
|
kochani! będę zaglądała tutaj rzadziej lub wcale,zabrakło sił na wszystko,trzymajcie kciuki,że z tego wyjdę.
|
|
 |
|
tyle postanowień-zabrakło sił.
|
|
 |
|
''mojego trybu życia,nie naoliwi nic,
skoro miłość nie dała rady,nie da rady nic.''
|
|
 |
|
''Nie potrafię mówić prawdy, prosto w oczy,
więc nie powiem Ci kurwa, że ma Cię dosyć.''
|
|
 |
|
znów czuję tą pierdoloną niepewność.
|
|
 |
|
Jak niewiele trzeba,aby kogoś stracić-tak bliską Ci osobę,za którą mógłbyś zamordować...honor? dlaczego czasami to on przeważa nad tym co jest na prawdę ważne,pod wpływem chwili nagle zapomina się o tych pięknych momentach które przeżyliśmy z tą osobą, głupie prawda? ale trzeba umieć wylać sobie na łeb kubeł zimnej wody a honor schować do kieszeni, bo to ważne mieć kogoś, kto podnosi Cię z podłogi, włącza muzykę, polewa kolejnego kieliszka, obejmuje Cię i siedzi z Tobą aż do rana po prostu słuchając jak miotasz przekleństwami na wszystko co Cię otacza, dziękuję i p r z e p r a s z a m.
|
|
 |
|
brak mi słów, patrzę tu, mówię koleżankom o tobie ciągle ale znów widzę cię, i nic nie robię
|
|
 |
|
płacę za błędy i powiedz co z tego? Kim bym był dziś nie popełniając ani jednego. dwa lata temu byłem pełen życia, potem było kilka razy kiedy chciałem szczerze zdychać
|
|
 |
|
i w sumie chuj w to, bo mi żyje się spoko..dziś, kiedy nie muszę ciągle myśleć o co chodzi Ci? i rzucam jebaną niepewność.
|
|
 |
|
pamiętam, kiedy jeszcze inny tu był ten powietrza zapach i brak mi czasu, który nadal prędko spieprza w latach,brak mi wieczorów, kiedy NIEZNANY był melanż
|
|
|
|