 |
|
Ból w klatce piersiowej stawał sie coraz bardziej nie do zniesienia.Tego dnia snuła się po domu jak wlasny cień szukając niewiadomo czego.Chłód przenikał jej ciało tworząc gęsią skórę.Otuliła nagie ramiona kocem i podeszła do okna próbując je domknąć.Poczuła zapach unoszący się z koca.Delikatna lecz przyjemna woń męskich perfum otulała jej nozdroża wywołując wspomnienia.Ta pierwsza ich wspólna noc,potem kolejne.Za każdym razem otulał jej ciało tym właśnie kocem,całował w kark i mówił jak bardzo kocha.Łzy napłynęły jej do oczy,a ciało delikatnie zsunęło się na podłogę.Skulona czekała na coś co już nigdy nie nadejdzie.Nie nadejdzie,bo on odszedł mówiąc jej coś o pomyłce.Powiedział,że nigdy jej nie kochał,myślał,że tak jest,ale się mylił.Pokochał inną.Tą która jej go odebrała..Skulona wciąż leżała otulona kocem na podłodze czekając aż sie obudzi i to wszystko okaże się złym snem..Ale nie był..Otworzyła oczy i wciąż znajdywała się sama w pustym mieszkaniu,bez Niego.. || pozorna
|
|
 |
|
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.
|
|
 |
|
Love me? Great.
Hate me? Even better.
Think I'm ugly? Don't look at me.
Don't know me? Don't judge me.
Think you know me? You have no idea.
|
|
 |
|
a co jeśli powiem Ci,
że bez Ciebie nie wyobrażam sobie ani jednego dnia?
|
|
 |
|
pocałuj mnie tak abym straciła oddech.
|
|
 |
|
Chciałabym tak po prostu usiąść i gapić się na Ciebie bez żadnego pohamowania, bez żadnego limitu.
|
|
 |
|
nie jestem psychicznie chora, nie mam ADHD, wszystko ze mną ok. wszystko prócz tego, że jestem zakochana.
|
|
 |
|
Ja nie chcę wierzyc ja chcę mieć pewność.
|
|
 |
|
Życzę ci, abyś na pytanie, czego brakuje ci do szczęścia, odpowiedział moim imieniem.
|
|
 |
|
I nagle uświadamiasz sobie , że On jest w tym wszystkim najważniejszy.
|
|
 |
|
gdybym tylko mogła, przylepiłabym Ci na czoło karteczkę z oczojebnym napisem 'nie dotykać!'.
|
|
 |
|
zawsze gdy się kłóciliśmy,
ja denerwowałam się tak cholernie,
że trzęsły mi się łapy,
a Ty z uśmiechem siadałaś na łóżku mówiąc
'no sorry, z ADHD to ja Cię nie wyleczę'.zawsze gdy się kłóciliśmy,
ja denerwowałam się tak cholernie,
że trzęsły mi się łapy,
a Ty z uśmiechem siadałaś na łóżku mówiąc
'no sorry, z ADHD to ja Cię nie wyleczę'.
|
|
|
|