 |
|
Pomyśl, co byś zrobił gdybyś znowu się narodził, ile byś zmienił gdybyś jeszcze raz to przeżył. [Pono]
|
|
  |
|
i tylko dym z nikotyny wbił się do środka , gromadząc w środku przyjemny niebezpieczny i zakazany smak.
|
|
  |
|
Ciężko wiesz jakoś przestać pluć na to całe życie i wyciągnąć z serca nóż,nie tak miało być wiesz.• BONSON.
|
|
  |
|
serce zimne, dłonie częściej się trzęsą,
wiesz przez co, ale nic się nie odezwiesz. • BONSON.
|
|
  |
|
jest szósty czerwiec. pogoda w miarę, choć wolałabym bardzo ciepło. jakoś w środku mi dziwnie , coś boli coś pękło , coś nie może normalnie funkcjonować. życie się zmienia -mówią. również z tym zmienia się czas otoczenie i ludzie. większość poszła gdzieś daleko. kilka ich jest , ale gdzieś dalej już nie obok. pozmieniało się. brakuje mi czegoś. czegoś co kiedyś miałam obok,zawsze. brakuje mi tego. i nie radzę sobie. tak po prostu. bo rok temu wszystko było prostsze.
|
|
 |
|
Lubię jak zahaczasz o usta - nieśmiało, niedbale, niespokojnie zatapiając mnie w wiecznej namiętności. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
Nie brak mi odwagi, by wracać do wspomnień. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
Główną rolę gra dziś skurwysyństwo. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
tak naprawdę, nigdy nie oczekiwałam, że pewnego dnia znów tu wrócisz, że w dłoniach niosąc swoje serce, oddasz mi je na własność. nie jego części, nie fragment, a całe, wraz ze wszystkim co w nim zawarte, wraz z miłością, wraz z nienawiścią, z każdym z uczuć i każdym odłamkiem bólu, wraz z emocjami i rysami na powierzchni, że to mi oddasz mięsień życia, by bez pośpiechu odejść, bez kolców pod klatką, bez słabnących uderzeń i odbicia echa, odejść nie czując już bólu, zerkając jedynie gdzieś z góry, spomiędzy chmur, jak pomimo wszystko, ten organ nadal bije, jak nadal obrazuje kolejne już życie. / endoftime.
|
|
 |
|
w sercu, na marginesie, dwa słowa dziewięć liter, a w nich ranga istnienia, podsumowanie tego co czuję, tego czego pragnę, i co chcę udowadniać Ci do końca życia. w tle nikną słowa, ten abstrakt emocji, streszcza się pozycja a wraz z nią znaczenie, teraz? istotne jest to co mam, a wiedź, że doprawdy mam wiele, bo mając Ciebie, tak naprawdę czuję, że mam wszystko to, czego dla serca, potrzebowałam od zawsze. / endoftime.
|
|
 |
|
to taki bezsens, kiedy bez istnienia wierzę w szczęście, kiedy wierzę w słońce chwilę po deszczu, i w lepszy dzień tuż przed zamknięciem powiek, kiedy wierzę w ludzi, w tych, którzy bez względu na uczucie i to co, jeszcze wczoraj liczyło się ponad wszystko inne, sami sekundę temu zwątpili we mnie. / endoftime.
|
|
 |
|
zastanawiałam się jak to wszystko ogarniał. niekiedy dopadała mnie myśl, że może ktoś stwarza mapę do każdego człowieka i on zdobył taką do mnie. byłam pewna - przejrzał moje wnętrze. widział namiastkę dziecka, które wciąż wiele opiera na marzeniach i wyczuwał tą delikatnie zakopaną wrażliwość. uśmiechał się, gdy kładłam się spać w piżamie z kłapouchym, przed zaśnięciem wypijając kubek kakao. traktował mnie mimo tego poważnie, poruszając rozmowy na każdy temat, począwszy od banałów aż po moralność człowieka. nie doceniałam tego? doceniałam, zawsze. i to niszczyło. poczucie, że odwdzięczam mu się za to wszystko tylko w minimalnym stopniu.
|
|
|
|