głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika pyskaa

Ja Cię rozumiem   miałam tak i nadal mam tak  czasem . teksty princessx33 dodał komentarz: Ja Cię rozumiem , miałam tak i nadal mam tak czasem . do wpisu 25 września 2012
eh... teksty princessx33 dodał komentarz: eh... do wpisu 25 września 2012
Obiecujesz że to się nigdy już więcej nie powtórzy a za chwilę kłamiesz znowu prosisz o szansę poraz siódmy..'   unikat

princessx33 dodano: 25 września 2012

Obiecujesz że to się nigdy już więcej nie powtórzy a za chwilę kłamiesz znowu,prosisz o szansę poraz siódmy..' / unikat

Ty to Mój sukces Mój skarb ♥ :

smallx3 dodano: 24 września 2012

Ty to Mój sukces,Mój skarb ♥ :*

http:  avebmx.pl AveBmxTOUR GŁOSUJCIE NA WROCŁAW! :D Zajmie wam to dosłownie 30 sekund:D

awiiis dodano: 24 września 2012

http://avebmx.pl/AveBmxTOUR GŁOSUJCIE NA WROCŁAW! :D Zajmie wam to dosłownie 30 sekund:D

Kochamy się znów. Znów kręci się ziemia. Spełnia się sen. Spełniają się marzenia. W dobie oszołomienia powróciła chemia  ...  Miłość jak czkawka każdego czasem targa  hg

definicjamiloscii dodano: 24 września 2012

Kochamy się znów. Znów kręci się ziemia. Spełnia się sen. Spełniają się marzenia. W dobie oszołomienia powróciła chemia (...) Miłość jak czkawka każdego czasem targa /hg

http:  avebmx.pl AveBmxTOUR GŁOSUJCIE GŁOSUJCIE! WROCŁAW

awiiis dodano: 24 września 2012

http://avebmx.pl/AveBmxTOUR GŁOSUJCIE GŁOSUJCIE! WROCŁAW

http:  avebmx.pl AveBmxTOUR  GŁOSUJCIE NA WROCŁAWW

awiiis dodano: 24 września 2012

http://avebmx.pl/AveBmxTOUR GŁOSUJCIE NA WROCŁAWW

lukasyno  widzę Cię teksty princessx33 dodał komentarz: lukasyno- widzę Cię do wpisu 24 września 2012
Chciałabym w końcu wstać któregoś dnia   i powiedzieć głośno '' Tak  jestem szczęśliwa ''

princessx33 dodano: 24 września 2012

Chciałabym w końcu wstać któregoś dnia , i powiedzieć głośno '' Tak, jestem szczęśliwa ''

Teraz boję się najbardziej. Czuję się  jakby jakaś niewidzialna ręka kolejno podstawiała mi drewniane klocki po których się wspinam. Jestem jak mała figurka podążająca po przewracającej się wieży od jednego złego ruchu. Boję się  że to  gdzie jestem teraz  cała ta konstrukcja nagle runie. Tu nie ma czego się złapać  uczepić  nic. Spadnę z tym wszystkim na samo dno  a potem wydostając się z kupki małych elementów  nawet nie ruszę naprzód. Stanę zagubiona  mając masę alternatyw na skręt w prawo czy lewo pod różnymi kątami  lecz nie będzie drogi  którą podążałam wcześniej   na cholerny szczyt.

definicjamiloscii dodano: 23 września 2012

Teraz boję się najbardziej. Czuję się, jakby jakaś niewidzialna ręka kolejno podstawiała mi drewniane klocki po których się wspinam. Jestem jak mała figurka podążająca po przewracającej się wieży od jednego złego ruchu. Boję się, że to, gdzie jestem teraz, cała ta konstrukcja nagle runie. Tu nie ma czego się złapać, uczepić, nic. Spadnę z tym wszystkim na samo dno, a potem wydostając się z kupki małych elementów, nawet nie ruszę naprzód. Stanę zagubiona, mając masę alternatyw na skręt w prawo czy lewo pod różnymi kątami, lecz nie będzie drogi, którą podążałam wcześniej - na cholerny szczyt.

Mam wykładać kolejne dowody na to  że bez niego nie ma mojej normalności? Coś prócz tego  że prawie przez trzy lata skrupulatnie na moich wargach pojawiały się zapewnienia  że On to przeszłość  to już skończone i nigdy więcej  chociaż serce paplało mi od rzeczy zupełnie coś innego  doskonale wiedząc  iż ono weźmie w kwestii moich postanowień górę. Tu nie chodzi o to  że gdyby teraz go zabrakło  nie doszłabym do siebie. Wszystko byłoby we względnej normie: wciąż treningi  wciąż uśmiech  wciąż kroki naprzód. Sęk w tym  że nie ma normalności z poranionym sercem. Uwierają Cię jego opatrunki  budzi Cię po nocach jego jęk   przez te defekty zapominasz o oddychaniu.

definicjamiloscii dodano: 23 września 2012

Mam wykładać kolejne dowody na to, że bez niego nie ma mojej normalności? Coś prócz tego, że prawie przez trzy lata skrupulatnie na moich wargach pojawiały się zapewnienia, że On to przeszłość, to już skończone i nigdy więcej, chociaż serce paplało mi od rzeczy zupełnie coś innego, doskonale wiedząc, iż ono weźmie w kwestii moich postanowień górę. Tu nie chodzi o to, że gdyby teraz go zabrakło, nie doszłabym do siebie. Wszystko byłoby we względnej normie: wciąż treningi, wciąż uśmiech, wciąż kroki naprzód. Sęk w tym, że nie ma normalności z poranionym sercem. Uwierają Cię jego opatrunki, budzi Cię po nocach jego jęk - przez te defekty zapominasz o oddychaniu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć