 |
Palący ból w klatce piersiowej przez kumulujące się rozczarowania.
|
|
 |
Może dlatego, że znalazłam go pośród setek innych, a on w podobny sposób natknął się na mnie. Może przez wspólną miłość do jagodzianek. Może przez to pierwsze spotkanie, kiedy po miesiącu ciągłych rozmów, jedyne co potrafiliśmy przez początkowe kilkanaście minut to tulić się w samym sercu stolicy. Może przez późniejsze wspólne weekendy i te noce, które przegadaliśmy odgrzebując największe tajemnice przeszłości. Może przez dzieloną pasję lub eksperymenty wykonywane razem w kuchni. Może przez to, co działo się w sypialni i na czego wspomnienie w dalszym ciągu czuję mrowienie na skórze. Może właśnie przez któryś z tych powodów tęsknię, a duma nie pozwala mi wydusić choćby krótkiego "wróć".
|
|
 |
Idź po swoje, co jest, chwytaj marzenia
bo bez nich wierz mi nic nie ma.
|
|
 |
możesz mnie sprawdzić mieliśmy te same szanse, los posypał mi bardziej albo bardziej się starałem.
|
|
 |
Już naprawdę wystarczy użalania się nad sobą
rusz głową i zacznij wszystko na nowo.
|
|
 |
czasem nie ma dobrych opcji, choć by nie wiem co, a najlepsze wybory to zrobić mniejsze zło.
|
|
 |
wiem, że czasem chciałbyś więcej niż ktoś ci przenaczył. każdy z nas chociaż raz szukał miłości w przyjaźni.
|
|
 |
przeszłość jest jak stygmaty, wraca i boli jak diabli, ale wcześniej czy później los odpłaca tym co kradli.
|
|
 |
teraz chłonę to, co wraca do mnie, lecz czas nie zawraca wspomnień.
|
|
 |
życie jest piękne, tylko trzeba o nie walczyć, wracaj z tarczą, a nie na tarczy
|
|
 |
niektórych spraw nigdy już nie będę mógł zmienić, z nie wszystkimi byliśmy do końca rozliczeni.
|
|
 |
idę tą samą drogą, wciąż z tym samym krzyżem.
|
|
|
|