 |
|
Zamiast kontroli się gdzieś zaufanie
|
|
 |
|
Ilu z prawdziwych przyjaciół zostało? Za trudne? Podpowiem
zostalo niewielu
|
|
 |
|
Choć prawie mu sie udało jest na dnie
|
|
 |
|
Też wierz w co chcesz, ale wszystko ma swój kres
|
|
 |
|
Byś wrócił cały do domu, źle nie życze nikomu
|
|
 |
|
By żaden znicz się nie palił, by nikt sie nie powalił
|
|
 |
|
Mija, bo życie mija bez odwrotu
|
|
 |
|
Wie co robi, wie co to za wysokie
progi bo patrzy pod nogi
|
|
 |
|
jak co dzień szuka wyjścia z kłopotów, że gotów jest mówi
|
|
 |
|
nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim, ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił !
|
|
 |
|
Bóg ukrył piekło w samym środku jej serca, ból chorób, strach o niego jeszcze to podkręcał
|
|
 |
|
już ich nie spotykam razem ani osobno, zniknęli, przepadli jak kamień w wodę, podobno.
|
|
|
|