 |
|
czas już skończyć z oczekiwaniem na coś, co może nigdy nie przyjść.
|
|
 |
|
Pan na prawo, ja na lewo.
|
|
 |
|
to tylko ja. ja i moje chore my.
|
|
 |
|
` Boli mnie Twoje zachowanie. Boli to jak mnie traktujesz, ale to jeszcze nic. Nic nie równa się z bólem obojętności.
|
|
 |
|
Kiedy dorośniesz, daj znać.
|
|
 |
|
Nowy dzień, nowe pomysły - jest pięknie.
|
|
 |
|
Jeśli nic nie zrobisz, potem się nie zadręczaj, że straciłaś szansę.
|
|
 |
|
duma ? Moje obojętne przechodzenie obok Niego, udawanie, że nie chcę posłać mu uśmiechu, nie odezwanie się, gdy mówił. Robienie tego wszystkiego, czego potem żałuję, i co zaprzecza temu, że jestem w Nim absolutnie zakochana.
|
|
 |
|
Stała z opuszczoną głową i wzrokiem wbitym w chodnik. On stał przy niej. Stykali się czubkami butów. Czuła jego oddech na swojej skórze. Delikatnie objął ją silnymi rękoma w biodrach. Zagryzła wargi i po paru chwilach wyszeptała - 'błagam, przestań.' Automatycznie przycisnął ją mocniej do siebie. Ona - 'proszę. Nie rób mi tego. Wiesz, że Twój dotyk mnie obezwładnia i wiesz jak ja szybko się od niego uzależniam.' Nie puścił jej, tylko delikatnie się uśmiechnął. Zaczęła krzyczeć ze łzami w oczach - 'Przecież wiemy, że ją kochasz! Kurwa cały czas czujesz jej smak. Spotykacie się, tylko, że ona Ci nic nie daje oprócz rozmów i niewinnych pocałunków. Kochasz ją! Przychodzisz do mnie wykorzystując moją słabość. Tak perfidnie mnie wykorzystujesz dla zaspokojenia potrzeb, a ja oszukuję swój rozum, że jest okej. Ja pierdole nawet nie jesteśmy parą, więc do cholery puść mnie!' Odepchnął ją i rzucił 'serio jesteś jakąś popierdoloną histeryczką.' i odszedł.
|
|
 |
|
ej, nie mów, że mnie uwielbiasz jak kurwa nie wiesz co to znaczy, tak?-.- /zabralimimisia
|
|
|
|