 |
|
nienawidziłam już tylko siebie. za tę watę w mózgu, za słabość koło serca, za niezdolność walnięcia pięścią w stół.
|
|
 |
|
szanuj wspomnienia, nigdy nie wystawiaj ich na próbę,
bo tylko one nie odchodzą tak,
jak ludzie...
|
|
 |
|
Jeśli zechcesz odejść - odejdź
Jeśli zechcesz - wróć
Nic się przecież w nas
Nie zmieni przez te dni
Wciąż tak samo serca będzie
Czas tęsknotą truć
Świat jak był zostanie
Zły
Jeśli zechcesz wrócić - wracaj
Jeśli odejść - idź
To nieważne z kim
I wszystko jedno gdzie
Już na zawsze tamto będzie
W sercach nam się tlić
Jak neonowy szyld
Gdzie jesteś?
|
|
 |
|
Plany? dziś odsypiam szkołę i się opierdalam, jutro mordka na noc i grube melo, w sobotę melo, w niedzielę kac. Jak ja to kocham. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Budzę się o 05 32, odruchowo zerkam na telefon by sprawdzić godzinę, już nawet nie czekam na wiadomość od Ciebie. Odblokowuje klawiatura "Masz nową wiadomość od : Bartuś :* " treść : "wiem.." godzina 05 30. I o chuj zapierdala?! :O / Stostostopro .
|
|
 |
|
koniec dziewczyno. bierz się za naukę, rób to co zawsze, olewaj ludzi, rozpierdalaj arkusze, zakrywaj zmęczenie kolorowymi cieniami do powiek, nie rozklejaj się i dawaj z siebie wszystko. I taki jest mój cudowny plan na najbliższe kilka miesięcy.
a swoim stanem psychicznym się nie przejmuj, takiego rozpierdolu nie ogarnie nikt.
|
|
 |
|
w życiu są dwie opcje. albo coś spieprzyłeś, albo ktoś kazał Ci spieprzać.
|
|
 |
|
przyjdź do mnie jak najszybciej, ciągle nie mogę spać w nocy, złożysz mnie kostka po kostce, plecy, nadgarstki i uda, zbudujesz świat, który znowu jak na złość mi się nie udał.
|
|
 |
|
wszystko czego chcę, to ktoś, kto pozostanie, bez względu na to, jak trudno jest być ze mną.
|
|
 |
|
Bądź obecny.
Są takie chwile, kiedyś czyjaś pomocna dłoń jest niezbędna,
czyjaś obecność jest ratunkiem,
wybawieniem, otuchą, pocieszeniem.
Jak dobrze, że jest ktoś,
do kogo możesz zwrócić się o pomoc.
Jak dobrze, że Ty jesteś,
by komuś przyjść z pomocą,
po prostu przy nim być, gdy tego potrzebuje.
Jak dobrze, że jesteś..
|
|
 |
|
Ludzkie łzy to z jednej strony wyraz ogromu cierpienia, lecz z drugiej także ulga. Razem z łzami wypływa cierpienie, by zrobić miejsce na nową, kolejną falę bólu. Inaczej ból przestałby się w nim mieścić.
|
|
|
|