 |
|
Przeszłość jest jak stygmaty, wraca i boli jak diabli.
Ale wcześniej czy później los odpłaca tym, co kradli. / Vixen ♥
|
|
 |
|
Najgorsze, że przestały mnie męczyć wyrzuty sumienia. Ciężko jest mi nieść mój bagaż doświadczeń. Moje barki i kark, uginają się i przez to padam na ziemię. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Stałam się zimną suką bez uczuć. Boję się, że to proces nieodwracalny. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Przespałam się z nim i co? miłości nie ma. Możesz nazywać mnie szmatą, suką, kurwą, a ja uśmiechnę się i powiem 'pewnie'. Wiem, że chciałabyś by Cię dotykał jak mnie, i by całował Cię z taką namiętnością. Przykro mi, to właśnie cała ja. Albo się przyzwyczaj, albo spierdalaj, i nigdy nie oczekuj ode mnie czegoś więcej. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Przesunełam opuszkami palców po linijkach jego listu, wyczuwając w głębienia w miejscach, w których przycisnął długopis tak mocno, że niemal przedziurawił kartkę. Mogłam sobie z łatwością wyobrazić jak do mnie pisze - jak kreśli koślawe litery, ze zdenerwowania zniekształcając jeszcze bardziej swoje i tak niechlujne pismo, jak przeklina, stwierdziwszy, że coś źle Sformułował. Ściągał pewnie brwi i marszczył czoło. Kiedy czytałam jego list poraz kolejny, chociaż znałam go już na pamięć, nie było mi do śmiechu. Każda przekreślona linijka listu głęboko mnie raniła. - jakby krawiędzie liter były ostrzami żyletek.
|
|
 |
|
momentem zwrotnym jest ten w którym nie możesz się rozpłakać bo nie masz już czym. kiedy Twoje ciało nie potrafi zareagować na ten prymitywny ból wbijającego się noża w Twoje plecy przez sam los. mózg nie jest w stanie przetworzyć pytania dlaczego życie tak strasznie kopie Cię w Twoją godność, a Twoje ręce nauczyły się drżeć na tyle mocno, że trzymanie kubka z kawą sprawia Ci problem jak co najmniej u staruszka z pląsawicą.
|
|
 |
|
stoisz na tym pieprzonym balkonie o 4 nad ranem, znudzona kotłowaniem się w łóżku i niemocą spłodzoną przez niemożność zaśnięcia. w ustach papieros, poruszając tylko zębami kiepujesz za barierkę. dłonie, drżące, zmarznięte w kieszeniach Twojej bluzy. wszystko jest przerażająco szare, a cisza o tej porze porównywalna do tej w horrorze, kiedy morderca poluje na swoją ofiarę. stoisz, marzniesz i powstrzymujesz się od rutynowego płaczu mając świadomość, że zamiast łez z Twoich kanalików wydostałyby się, szklące sopelki zważając na temperaturę i stan emocjonalny Twojego serca, w którym musisz zamykać drzwi zważywszy na przeciąg i panującą w nim pustkę.
|
|
 |
|
-czy byłaś grzeczna w kościele? -och, tak mamo. nawet jak jakiś dziadek mi zaoferował koszyk z pieniędzmi, odpowiedziałam - nie dziękuje, proszę pana.
|
|
 |
|
Słuchawki na uszy, pustka w duszy.
|
|
 |
|
Suma Styli niszczy mi psychikę..i dobrze mi z tym. / Stostostopro .
|
|
 |
|
Ból nas jednoczy, blizny uczą nas milczeć.
Zmysły, magnetyzm istnień nim ciepło zniknie
a wtedy krzykniesz padając na kolana
a ten czar pryśnie, bo ten świat nie jest dla nas. / Skor ♥
|
|
|
|