  |
|
"Natłok myśli, to mnie niszczy... " / DKA
|
|
  |
|
"Odczekać sześć godzin, kilka dni, parę miesięcy, rok. Potem znów zaświeci słońce."
/ N. Muller
|
|
  |
|
No tak. Znów sobie glupia robię jakieś nadzieje, później się rozczarowuje. Tradycyjnie. / gieenka
|
|
  |
|
Odwaga z glupoty czy glupota z odwagi? / O.S.T.R.
|
|
 |
|
A może wystarczyłaby tylko rozmowy by wszystko było jak dawniej? // pannikt
|
|
  |
|
Wiem, że teraz gdy to wszystko sie skończyło będzie cierpiał przeze mnie, a ja wraz z nim bo przecież go skrzywdziłam. Wiem, że teraz ludzie, których dzięki niemu poznałam odwrócą się ode mnie. Wiem, że teraz wstał i poszedł po wódkę. Wiem, że jest mu ciężko, ale musi sobie poradzić. Przecież mam dopiero 18lat więc chyba nie powinnam mówić o miłości. Ja... ja nigdy... nigdy nie zaznałam szczescia i rodzinnego ciepła, a dopóki się z tym nie pogodze powinnam się trzymać od facetów z daleka by nie krzywdzić już nikogo. By nie tracić już więcej dobrych znajomych... / gieenka
|
|
  |
|
Tak to już jest w Życiu. Serce nie umie rozpoznać prawdziwego uczucia bo jeszcze go nie poznało.. Mam nadzieję, że kolejny facet... tak jasne, już to widzę... Skrzywdzę tak jak poprzedniego i jeszcze wczesniejszego... jestem zjebana/ gieenka
|
|
  |
|
Miłość... To przereklamowane.. / gieenka
|
|
  |
|
" Bo każdy tu się spieszy, czy brak
nam wrażeń
Jak zwycięstw nie pamiętamy tak jak
porażek
Musimy maskować ból, ukrywać
słabość
Nie pytaj o drogę, z tym Ci brat nie
doradzą
Wstając rano, pośpiech nie daje nam
myśleć
Nie ma, że znikniesz by znaleźć się
gdzie indziej.... " / O.S.T.R. track09
|
|
 |
|
"dlaczego jest zła?"-zapytałam zdziwiona. "jest zazdrosna, o Ciebie" - powiedział. zamilkłam na chwilę bo po raz kolejny jakaś kobieta jest o mnie zazdrosna. "jak to? co Ci zarzuca?"-próbowałam się dowiedzieć. "że jesteś na pierwszym miejscu"-rzucił. "bzdura"-zaśmiałam się. "stuprocentowa prawda. żadna inna nie będzie na pierwszym miejscu. żadna kobieta nie wciśnie się przed Ciebie"-powiedział stanowczo. zamilkłam na chwilę - może z powodu dumy, a może lekkiego zakłopotania, sama nie wiem. "dlaczego?"-zapytałam. "bo żadna inna nie siedziała przy moim łóżku szpitalnym dzień w dzień, żadna nie spędziła ze mną tylu godzin na komisariacie, żadna nie zrobiła i nie zrobi dla mnie tyle co Ty. i to jest bezdyskusyjne i moje serce nie ma tu prawa głosu"- zakończył spokojnie mówiąc. uśmiechnęłam się sama do siebie. byłam przepełniona dumą i szczęściem, i cudowną świadomością, że mam przy sobie takiego człowieka a jedyne co byłam w stanie z siebie wydusić to proste "kocham Cię".||kissmyshoes
|
|
|
|