 |
|
przysięgliśmy sobie miłość do północy,
do momentu, w którym zaczniemy trzeźweć.
|
|
 |
|
w tym roku wszystko się zmieni. polubię gegrę i biolę, popracuje nad powtórzeniami na polaku, będę odrabiać matmę, ogarnę fizę i chemię, nauczę się dat na histe i pojęć na wos, opanuje słówka na angol i niemiec. w tym roku się w końcu z Tobą skończę.
|
|
 |
|
on albo żaden. będę jego albo niczyja. to już postanowione.
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz, jak bardzo nie wiesz.
|
|
 |
|
Miłość jest jak tama. Jeśli pozwolisz, aby przez szczelinę sączyła się strużka wody, to w końcu rozsadza ona mury i nadchodzi taka chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu. A kiedy mury runą, miłość zawładnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawiać się, co jest możliwe, a co nie, i czy zdołamy zatrzymać przy sobie ukochaną osobę. Kochać – to utracić panowanie nad sobą.
|
|
 |
|
Nie chciałam od niego nic, prócz pierdolonej prawdy.
|
|
 |
|
Miałeś moje serce w dłoni i zagrałeś na nim na całego.
|
|
 |
|
"Kiedyś" nienawidzę tego słowa. "Kiedyś" brzmi jak "nigdy". / zozolandia
|
|
 |
|
Znienawidziłam te wakacje. To one zabrały mi Ciebie. Bóg Cię zabrał. Tęsknię za Tobą, mój przyjacielu.
|
|
 |
|
Im wyżej uniesiesz mnie, tym mocniej upadnę. Im dalej tym niebezpieczniej Ciebie pragnę. I głośno mówię Tobie, że chcę żyć samotnie.
|
|
 |
|
Skarbie, czy nie widzisz, że doprowadzasz mnie do szaleństwa?
|
|
|
|